Czas na recenzję balsamu Cztery Pory Roku - Ecodermine - Intensywnie nawilżający balsam do ciała z eco jabłkiem.
Kosmetyk produkowany jest przez PharmaCF - firmę z podkrakowskich Niepołomic. Nie wszystkie ich kosmetyki polubiłam, ale balsam Ecodermine zdecydowanie zasługuje na pochwałę (i lokalny patriotyzm nie ma z tym nic wspólnego :P).
Opakowanie: plastikowa buteleczka z wygodnym zamknięciem, umożliwiającym postawienie jej do góry dnem, by balsam mógł spływać. Napisy niestety szybko się ścierają, co widać na zdjęciach.
Stosowanie:
+/- Konsystencja - sprawia wrażenie niezbyt gęstej, jednak dość opornie się rozsmarowuje. Czuć, że balsam jest naprawdę treściwy.
+ Wchłanianie - mimo tłustej konsystencji, wchłania się bardzo szybko, pozostawiając na skórze nietłustą warstwę (przez niektórych określaną jako "tępą").
+ Zapach - piękny! Balsam pachnie dokładnie tak, jak świeżo rozkrojone, soczyste zielone jabłuszko.
+ Wydajność - standardowa, na kilkanaście aplikacji.
Efekty:
Głównym zadaniem balsamu jest intensywne nawilżanie - fakt, z tego zadania się wywiązuje. Moja skóra po aplikacji dostaje solidną dawkę nawilżenia, wręcz natłuszczenia (na szczęście bez zbędnej tłustej czy lepkiej warstwy na powierzchni skóry). Nawet moje skłonne do przesuszania łydki są gładkie, miękkie i wyraźnie odżywione. Posiadaczki skóry suchej będą z niego zadowolone.
U mnie balsam nie wywołał podrażnień, choć na Wizażu czytałam kilka wypowiedzi dziewczyn, u których spowodował wysypkę lub totalne przesuszenie skóry. U mnie nic takiego się nie wydarzyło, ale jeśli skusicie się na ten balsam, zróbcie sobie najpierw test alergiczny w jednym miejscu (tak zresztą powinno się robić z każdym nowym kosmetykiem, o czym ja nie zawsze pamiętam, ale ciiiiiii :P).
Skład: producent zaznaczył na zielono te składniki, które mają naturalne pochodzenie. Spośród 21 jedynie 3 nie są zielone (i to takie, które znajdują się już pod koniec składu). Jest więc naprawdę eko! Producent deklaruje, że aż 95% składników balsamu jest pochodzenia naturalnego. W składzie nie znajdziemy parabenów, silikonów, PEG-ów, sztucznych barwników i oleju mineralnego/parafiny.
INCI: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Caprylic / Capric Triglyceride, Helianthus Annuus Seed Oil, Isononyl Isononanoate, Butyrospermum Parkii Butter, Xanthan Gum, Ecodermine (Lactitol, Xylitol), Pyrus Malus Fruit Extract, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Phenoxyathanol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum, Tocopheryl Acetate, Benzyl Salicylate, Linalool, Hexyl Cinnamal.
Dostępność: przyznam szczerze, że nie zwróciłam uwagi na te balsamy... Może Wy widzieliście je na drogeryjnych półkach?
Cena: ok. 9zł za 250ml
Ocena: 5+/6 ("Tanio" i "ekologicznie" - jednak da się połączyć te dwie cechy w jednym kosmetyku. Jeśli do tego dorzucimy jeszcze "dobrze", wyjdzie nam balsam idealny - fajnie działający, niedrogi, o przyjaznym dla skóry składzie. Szukajcie, czytajcie składy, a nie mówcie, że nie stać Was na ekologiczną pielęgnację, bo jak widać eko może być tańsze niż niektóre drogeryjne kosmetyki o niekoniecznie fajnych składach.)
Znacie serię Cztery Pory Roku?
Jak widać - tanie nie zawsze znaczy złe. Polskie firmy czasem potrafią się postarać i zrobić coś naprawdę fajnego za niewielkie pieniądze.

jakoś tak przy wyborach w drogerii omijam tą markę, kiedyś miałam krem do rąk i zapach miała, faktycznie... jak po czterech porach roku ;)
OdpowiedzUsuńlubię kremy do rąk z tej firmy, często do nich wracam :) balsamy używałam lata temu - w takich stojących na korku tubach, ale teraz chyba szukam czegoś innego.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, A
mam go też , ale nie lubię czekać aż się wetrze. a trochę... to trwa
OdpowiedzUsuńBardzo chętnie bym go wypróbowała.zapach mnie kusi :)
OdpowiedzUsuńMasełko o zapachu owoców leśnych z 4 pór roku - tęsknię :( Nigdzie go nie ma!
OdpowiedzUsuńja od kiedy pamietam sa u mnie w domu kremy do rak z tej seri , zawsze sie wszedzie walaly;p . nic wiecej nie mialam.
OdpowiedzUsuńnigdzie ich nie widziałam, ale za zapach chętnie bym po niego sięgnęła :)
OdpowiedzUsuńMiałam wszystkie 4 balsamy z tej serii i bardzo je lubię :)
OdpowiedzUsuń2 już skończyłam, jabłuszko jeszcze mam :)
mam do nich sentyment, bo w sumie od nich zaczęło się moje blogowanie
No proszę! co za produkt, rozejrzę się za nim w drogerii:)
OdpowiedzUsuńZ tej firmy znam tylko kremy do rąk, które zresztą bardzo lubię :) Ale ten balsam wygląda ciekawie, niestety nigdzie się z nim nie spotkałam :(
OdpowiedzUsuńoo kurczaczki, sama przeszlabym obok niego obojetnie w drogerii, a teraz... teraz magicznie pojdzie ze mna do kasy :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię ten balsam, w sumie rzadko można go spotkać, w niektórych hipermarketach Real są.
OdpowiedzUsuńSłyszałam o tym balsamie, miała go chyba 82Inez kiedyś w ulubieńcach. Ja się pewnie na niego skuszę, ale na razie mam zapasy różnych mazideł na conajmniej rok :)
OdpowiedzUsuńFajnie że wolny od parabenów:)
OdpowiedzUsuńna pewno można go kupić w Tesco :)
OdpowiedzUsuńNigdy go nie widziałam, ale kupię, jak tylko mi trafi się w polu widzenia ;)
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś taki sam,ale wykończyłam,był bardzo fajny :)Lubię też ich masełka ;)
OdpowiedzUsuńJeszcze nigdzie nie wiedziałam, ale koleżanka na górze podpowiada Tesco :D
OdpowiedzUsuńA swoją drogą - marzy mi się ładny zapach zielonego jabłuszka w kosmetyku - sama trafiam zawsze na mega chemiczny, okropny odór...
Często widzę te kosmetyki w Realu. Moja mama je lubi, ale ja jakoś średnio.
OdpowiedzUsuńOjej, chętnie go wypróbuję , zwłaszcza z taką cenę ;-)
OdpowiedzUsuńTego nie miałam ostatnio mam krem do rąk z tej firmy i bardzo go lubię :)
OdpowiedzUsuńMiałam go jakiś czas temu, świetny skład, niska cena a zapach....DOSKONAŁY! Uwielbiałam go ;)
OdpowiedzUsuńLubię ich kremy do rąk :) Balsamu jeszcze żadnego nie miałam, ale chętnie wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńWidziałam w sklepikach zielarskich i Tesco :) Lubię go <3
OdpowiedzUsuńMam dwie wersje: ujędrniającą i rozświetlającą.
OdpowiedzUsuńWidziałam w Hebe.
Muszę go poszukać ;)
OdpowiedzUsuńmi ta firma kojarzy się z tanimi, pięknie pachnącymi i nieźle nawilżającymi kremami do rąk, których używałam w liceum ;)
OdpowiedzUsuńz pewnością poszukam tego balsamu przy okazji urlopu w Polsce, bo jest naprawdę intrygujący!
Nie ma,to jak dobre Polskie kosmetyki :)
OdpowiedzUsuńpierwszy raz widzę ten balsam :).
OdpowiedzUsuńPierwszy raz go widzę, ale mam na niego ochotę;)
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie prezentuje się ten balsam, chętnie go wypróbuję, jak będę miała okazję go kupić :)
OdpowiedzUsuńOsobiście wolę właśnie tańsze kosmetyki, niżeli takie 4 czy nawet 5 razy droższe. Czasem zdarza się, że to własnie one nie sprawdzają się tak, jak na to cena wskazuje :)
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że nie zwróciłabym na niego uwagi w drogerii :) Czasem warto się rozejrzeć!
OdpowiedzUsuńJa je widziałam w Netto :) I dalej są! :)
OdpowiedzUsuńWidziałam je gdzieś :)
OdpowiedzUsuńFajny musi miec zapach.
OdpowiedzUsuń