Jak dobrze zacząć dzień, czyli o przesyłkach ;)

116 Komentarzy
Dzisiejszy dzień - pomimo paskudnej pogody i odcięcia wody na 12h - mogę zaliczyć do bardzo udanych. Cudowny humor mam od wczorajszego wieczoru, kiedy to w moje łapki wpadł wymarzony kostium kąpielowy od SHE Beachwear - polskiej firmy produkującej przepiękne i rewelacyjne jakościowo kostiumy kąpielowe. Jeśli śledzicie mój blogowy profil na Facebooku lub Instagramie, na pewno widzieliście wczoraj to cudne pudełeczko:


A oto jego zawartość:




Kostium ma pozłacane elementy :)



Wybrałam dla siebie model JESSIE z kolekcji Sunny Beach na rok 2013 w kolorze AA.
Jest to model idealny dla mnie - biustonosz tupu push-up, z usztywnianymi miseczkami, fiszbinami  i regulowanymi ramiączkami. Marszczenia dodatkowo optycznie powiększają biust, a na tym mi najbardziej zależy ;P



Figi w tym modelu są dość wysokie, ale po bokach mają troczki, które pozwalają regulować ich wysokość.




Całość prezentuje się niesamowicie, ale o szczegółach napiszę Wam za parę dni.

W paczce od SHE Beachwear znalazłam również smycz, brelok do kluczy oraz genialny woreczek na kostium kąpielowy, a także trzy pięknie wydane katalogi firmy (chyba mam jakiś katalogowy fetysz- uwielbiam gromadzić i oglądać pięknie wydane katalogi różnych firm xD).





Dziś z samego rana odwiedził mnie kurier, a następnie listonosz. I znowu - osoby śledzące blogowy profil na Facebooku lub Instagramie na pewno już wiedzą, co znalazłam w paczkach ;)

Pierwsza paczka przybyła od firmy Biogened, producenta marki Dermedic.
Być może pamiętacie moją notkę sprzed kilkunastu dni, w której recenzowałam świetny krem do twarzy Dermedic z serii Emolient Linum. Po opublikowaniu tej notki napisała do mnie Pani Edyta z pytaniem, czy byłabym zainteresowana poznaniem innych kosmetyków Dermedic. Bez wahania wybrałam serum zmniejszające pory, które polecała mi w komentarzu Kawaii Maniac oraz serum nawadniające i maseczkę nawilżającą z serii Hydrain3 Hialuro. Dostałam również ogromną ilość próbek.
Bardzo dziękuję, Pani Edyto! :*




Parę minut później listonosz przyniósł wyczekiwaną przeze mnie paczkę od Sigma Beauty - producenta jednych z najlepszych pędzli (i nie tylko) do makijażu. Jakiś czas temu dostałam zaproszenie do ich programu afiliacyjnego - oczywiście nie wahałam się długo nad dołączeniem ;) Na dobry początek podarowali mi cudownie miękki, rewelacyjnie wykonany pędzel do podkładu i różu F10 (zaproponowano mi flat top, jednak wolałam pędzel do podkładu- ucieszyła mnie możliwość wyboru).
Thank you soooo much, Vincy! :*




ręcznie pisana karteczka <3

Uffff, tyle nowości na jeden post. Nie za dużo? ;)
Mam nadzieję, że Wy mieliście równie miły czwartek jak ja :)


Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...