Naprawdę pozytywnie

58 Komentarzy
Jeśli ktoś Wam powie, że blogerki są pazerne, zazdrosne, złe i i w ogóle niefajne, kopnijcie go ode mnie w zadek.
Oczywiście - pewnie w blogosferze jak i wszędzie znajdą się jakieś "przyjemniczaki", których lepiej omijać szerokim łukiem. Ja jednak (odpukać w niemalowane i "tfu tfu tfu" trzy razy przez lewe ramię) jak dotąd trafiałam w blogosferze na osoby promieniujące tak pozytywną energią i mające tak dobre serca, że totalnie przeczyły wizerunkowi "złej, pazernej blogerki".
Ostatnio wydarzyły się u mnie takie rzeczy, w które blogosferowy sceptyk pewnie by nie uwierzył, gdyby nie były udokumentowane zdjęciami...

Wyobraźcie to sobie - wrzucacie na fanpage zdjęcie swoich połamanych paznokci. Chwilę później dostajecie maila od kogoś, kogo nawet nigdy na oczy nie widzieliście i kto nie widział Was. W wiadomości ten ktoś pisze, że chce Wam podarować najlepszą na rynku odżywkę do paznokci. Szok? Pewnie, ale to jeszcze nic. Przychodzi paczka (za którą ten ktoś nie chciał nawet zwrotu kosztów przesyłki, nie mówiąc o zapłaceniu za odżywkę czy wymianie za coś), a w niej poza odżywką Micro Cell 2000 mnóstwo innych cudowności - moje ukochane serum na końce włosów Green Pharmacy, mydełko The Body Shop, Clinique, Estee Lauder, Balea, Roberto Cavalii, Dermedic...
Tym pomocnym skrzatem jest Kasia Sweet & Punchy. Kasiu, raz jeszcze przesyłam Ci ogromne, ogromne podziękowania!
I co - że niby blogerki zazdrosne i pazerne?


Ok, idziemy dalej.
Może pamiętacie, że jakiś czas temu cieszyłam się niesamowicie z planowanego wyjazdu na Igraszki Kosmetyczne. Czekałam na ten dzień, odliczałam tygodnie i dni. Kiedy wreszcie nastał, problemy zdrowotne nie pozwoliły mi jechać do Warszawy. Załamana musiałam zrezygnować z poznania na żywo blogerek, które od długiego czasu znam z blogowej rzeczywistości. Oglądając relacje dziewczyn z Igraszek Kosmetycznych byłam z jednej strony szczęśliwa, że wszystko tak świetnie się udało (uwielbiam takie inicjatywy!), a z drugiej potwornie smutna, że ja nie mogłam w tym uczestniczyć.
Po spotkaniu Organizatorki poprosiły mnie o dane- sądziłam, że ma to może związek z jakimiś statystykami w stylu "z jakich miast przyjechały blogerki na Igraszki". O sprawie zupełnie zapomniałam, wciągnięta w wir pracy.
Pewnego dnia dzwoni siostra:
- Kasia, masz przesyłkę
- Spoko, to pewnie ShinyBox.
- W takim razie to jakiś zmutowany ShinyBox, bo ta przesyłka jest ogromna!
Po powrocie do domu okazało się, że przyjechała do mnie paczka tak wielka, jakby mi ktoś szafkę sprezentował. Ważące 7kg paczkowe monstrum skrywało... poigraszkowe gifty od sponsorów.
Organizatorki mogły wziąć te gifty dla siebie - obdarować rodzinę, zrobić rozdanie na własnych blogach, zyskując przy tym nowych obserwatorów. Mogły i pewnie nikt nie miałby do nich o to pretensji. A one wysłały gifty do mnie, zupełnie bezinteresownie. Po prostu zabrakło mi słów, by opisać moje zdziwienie i radość jednocześnie, że komuś się chciało dla mnie tak fatygować.
Dla Organizatorek - Smykusmyka, Kuny Domowej i CosmeFreak'a - przesyłam wirtualne uściski (mając ogromną nadzieję, że w przyszłości zrealizuję je w realnej wersji).












sponsorzy Igraszek Kosmetycznych

Wielki karton po brzegi wypełniony kosmetykami!


Na koniec jeszcze trochę pozytywów:

Przybyła do mnie przesyłka od mojej imienniczki, która prowadzi świetnego bloga - Polskie blogi kobiece na świecie. Znajdziecie tam linki do blogów Polek mieszkających w różnych stronach świata. Kasia niedawno organizowała ogromne rozdanie z nagrodami marki The Body Shop. Ja wygrałam w ten sposób truskawkowe masełko do ust (mniam!). Kochana Kasia dołączyła do przesyłki przepiękną karteczkę :) Kasiu, dziękuję!


Kiedyś zachciało mi się udziału w konkursie Fortuny (taaak, ta firma od soków :P) organizowanym u Pauli. Przygotowując się do niego, przeżyłam sporo przygód - jechałam przez całe miasto, by kupić sok, obudziłam w weekendowy poranek wszystkich sąsiadów... Ale opłacało się - wygrałam i niedawno otrzymałam nagrodę - pięknego, niebieskiego iPoda Shuffle <3


Czy może być piękniej?
Jak tu nie kochać życia, kiedy człowiek spotyka na swojej drodze same tak pozytywne wydarzenia i tak wspaniałych ludzi.
Mam sporo powodów do uśmiechu i Wam również życzę, by nigdy Wam tego nie zabrakło :)




Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...