ShinyBox - listopad 2013

59 Komentarzy
Witajcie!

Wczoraj popołudniu odwiedził mnie kurier, przynosząc listopadowe pudełko ShinyBox. Niestety światło było już tak słabe, że nie byłam w stanie zrobić zdjęć i pokazać Wam jego zawartości "na gorąco" (w takich sytuacjach za każdym razem obiecuję sobie, że w końcu odłożę kasę na dobre oświetlenie..).

Listopadowy ShinyBox zaskoczył mnie już samą szatą graficzną - pudełko w tym miesiącu jest czerwono-czarne. Wielka szkoda, że bibułka w środku również nie była czerwona (czepiam się, wiem, ale lubię, kiedy wszystko się ładnie komponuje).




Ciekawi zawartości?


Tradycyjnie - ulotka z opisem zawartości

Ulotka i naklejka DeeZee + rabat


La Rosa - Mineralny cień do powiek nr 82 Carmelian
Trafił mi się piękny kolor cienia - jasny, cielisty beż z rozświetlającymi drobinkami. Uwielbiam takie cienie w codziennym makijażu, więc La Rosa z pewnością zostanie przeze mnie zużyta bez przymusu. Zobaczymy, jak będzie z aplikacją, bo sypkiego cienia używałam ostatnio w liceum, czyli kilka lat temu :P

La Rosa - Lakier do paznokci nr 103
O ile cień idealnie trafił w mój gust, to kolor lakieru jest totalnym przeciwieństwem tego, co lubię mieć na paznokciach. Nr 103 to smutny szaro-fioletowy odcień o metalicznym wykończeniu. Za to pędzelek jest całkiem fajny - płaski i dość szeroki, taki jak lubię. Spróbuję przemóc moją niechęć do tego koloru i wypróbować lakier.

Mariza - Matujący puder ryżowy
Ekipa ShinyBox po raz kolejny chyba czyta mi w myślach ;) Właśnie kończy mi się puder sypki i miałam zamiar kupić jakiś. Shiny trafiło idealnie - mocne matowienie skóry to właśnie to, czego mi trzeba. Super, że to puder z Marizy - jeszcze do niedawna miałam bardzo niefajne zdanie o tej marce, ostatnio jednak przekonuję się do nich powoli. Seria Selective jest naprawdę niezła.

BingoSpa - Maska do twarzy ze 100% olejem winogronowym
Kiedyś byłam fanką BingoSpa, ostatnio (przyznaję się) totalnie zapomniałam o tej marce. Miałam dotąd dwie maseczki do twarzy od Bingo i obydwie spisywały się dość dobrze - mam nadzieję, że z tą będzie podobnie. Skład ma trochę przydługi, ale olej winogronowy na drugim miejscu w składzie pozytywnie mnie zaskoczył. Maseczka już poszła w ruch - nałożyłam ją podczas porannej kąpieli. Na razie jednak nie powiem Wam nic o efektach jej działania ;)

AA Body Care Program - Ujędrniający balsam do ciała
Mam teraz tyle napoczętych balsamów i maseł do ciała, że nie wiem, kiedy zdążę to zużyć. Nie wiem też, czy jest sens, żebym zaczynała testy AA, bo od kilkunastu dni stosuję mocno ujędrniające serum termoaktywne Yasumi, więc nie chcę mieszać dwóch kosmetyków o tym samym przeznaczeniu... Może podaruję AA mamie :)

Corine de Farme - Krem 2 w 1 przeciwzmarszczkowy
Saszetka poleci do mamy, bo mi jeszcze zmarszczki niestraszne ;)

Romantic - Szampon regenerujący i Balsam do włosów regenerujący
Romantic to marka należąca do Forte Sweden (tak samo jak m.in. Corine de Farme). Zaciekawił mnie ten duet. Zobaczymy, czy po Romantic moje włosy rzeczywiście będą się układać pięknie jak na randkę :)


WOW! Muszę przyznać, że ShinyBox trzyma wysoki poziom ustanowiony w październiku. W listopadzie pudełko wypełnione jest aż 5 pełnowymiarowymi kosmetykami, do tego saszetkowe próbki 3 kosmetyków. Nie są to może produkty z wysokiej półki cenowej, ale ja nie narzekam - już wartość samej Marizy, BingoSpa i AA przekracza cenę, jaką płacimy za pudełko.
Mi do szczęścia brakuje tylko innego koloru lakieru, ale cóż ;)

Jak Wam się podoba zawartość i design listopadowego pudełka Shiny?




Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...