Wszyscy mają Firmoo, mam i ja!

122 Komentarzy
Kochani!
Domyślam się, że pewnie jesteście już znudzeni wszechobecnymi postami na temat Firmoo. Mam jednak nadzieję, że z ciekawością zobaczycie moje zdjęcia, które dziś w pocie czoła dla Was przygotowałam :P

Zanim pokażę się Wam w całej okazałości, parę słów o samej współpracy z Fimoo.
Firmoo sami siebie określają jako najbardziej popularny na całym świecie sklep internetowy prowadzący sprzedaż okularów.
Współpracę nawiązałam za pośrednictwem sympatycznego Antonio, który bez problemów wyjaśniał mi wszystkie interesujące mnie kwestie, regularnie odpisywał na moje maile, tak więc na odpowiedź nigdy nie czekałam dłużej niż 24h.
W zamian za darmową parę okularów zobowiązałam się napisać Wam notkę o Firmoo. Oczywiście notka ma zawierać moją opinię- niezależnie od tego, czy będzie ona pozytywna czy negatywna.


Co jest ważne dla nowych użytkowników Firmoo? To, że mają pierwszą parę okularów za darmo- płacą jedynie za przesyłkę.



Co otrzymałam od Firmoo?
W przesyłce znalazłam oczywiście okulary, a poza tym eleganckie czarne etui- mocno usztywnione, solidnie wykonane. Do tego czarne materiałowe etui- będzie idealne na okulary słoneczne- oraz zapas śrubek i specjalny śrubokręt i materiałową chusteczkę do przecierania okularów.

Na zdjęciu brakuje jeszcze materiałowego etui, ale zobaczycie je na kolejnych zdjęciach ;)

Jak spisują się okulary?
Wybrałam dla siebie model #LF8807, które są określane jako unisex. TUTAJ możecie je zobaczyć.
Okazało się, że są nieco większe, niż się spodziewałam- ale i tak ładnie leżą. Są bardzo lekkie, idealnie trzymają się na nosie. Plastik, z którego są wykonane oprawki, wydaje się być delikatny i łatwy do uszkodzenia, dlatego rozstawanie się z plastikowym futerałem nie wchodzi w grę.
Co do szkieł- nie jestem specjalistą, ale wydają mi się być całkiem niezłej jakości- widzę w nich w jakości high definition :P




Mała dygresja:
Mam wadę +1,5 na prawym oku oraz -1,5 na lewym oku- trochę to dziwne, ale cóż począć. Od ponad roku noszę soczewki kontaktowe- wiadomo, że jest to bardzo wygodne (nie parują, nie osadzają się na nich krople deszczu czy płatki śniegu, mam większe pole widzenia, nie odbijają się na nich paluchy, nie ma obaw, że mi spadną, itp). Jednak soczewki kontaktowe mają też swoje minusy- na dłuższą metę są droższe niż okulary (za okulary płacimy jednorazowo, za soczewki niestety nie), nieodpowiednie ich przechowywanie i pielęgnowanie może sprzyjać powstawaniu infekcji oka, a poza tym nie zawsze da się radę je nosić. Ja na przykład nie mogłam nosić soczewek do pracy- powietrze było mocno zapylone, więc po jednym dniu zajeździłam nową parę soczewek. Zimą mam też problem z suchym powietrzem, które sprzyja wysuszaniu się soczewek- co prawda mogę wtedy aplikować specjalne krople, ale kiedy mam makijaż na oku, raczej nie byłby to dobry pomysł.
Podsumowując- okulary i soczewki mają swoje plusy i minusy. Moim zdaniem dobrze jest mieć parę okularów nawet, jeśli decydujemy się na soczewki.



Jeśli jeszcze nie zagadałam Was na śmierć, rzućcie okiem na moje fotki. Jestem bardzo ciekawa, co sądzicie o moich okularach.
Przyznam, że mi bardzo się podoba ten model! Świetnie czuję się w brązowych oprawkach- teraz noszę je częściej niż soczewki ;)


Oto cały zestaw od Firmoo





Co sądzicie?

Pozdrawiam :*


Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...