Kochany Święty Mikołaju...

81 Komentarzy


Kochany Święty Mikołaju, w tym roku byłam bardzo grzeczna... No dobra, przynajmniej się starałam. Mam ogromną nadzieję, że docenisz te starania i podarujesz mi piękny prezent. Żebyś nie musiał się zastanawiać, co sprawi mi radość, dołączam krótką listę życzeń:

P.S. Zostawiam dla Ciebie pierniczki i ciepłe mleko. Nie traktuj tego jak łapówki, to tylko drobna... zachęta ;)

(zdjęcia do wishlisty pochodzą z internetu, nie podaję konkretnych źródeł, ponieważ zapisywałam je na bieżąco, kiedy tylko coś wpadło mi w oko)

Kolejność przypadkowa:


Dior - J'adore EDP
Kiedyś miałam takie malutkie "psikadełko" z tym zapachem (od Ani :*) i odkąd go zużyłam, J'adore jest moją wielką niespełnioną miłością. W perfumeriach jest koszmarnie drogi, a online nie odważyłabym się go kupić, bo to chyba najczęściej podrabiane perfumy zaraz po Chanel No.5. Poza tym sama go sobie nie kupię, bo chcę najpierw zużyć choć jedną buteleczkę perfum z moich zasobów, by mieć czyste sumienie. Ale gdybym dostała J'adore od Świętego Mikołaja, to już zupełnie inna sprawa ;)
Michael Kors Large Selma Bag
Po co mi Selma, skoro ostatnio kupiłam dwie nowe torebki? Dokładnie z tego samego powodu, dla którego chcę mieć J'adore pomimo kilku niezużytych buteleczek perfum na półce. Zwykłe babskie chciejstwo, miłość od pierwszego wejrzenia, etc. Dlaczego nie mam Selmy, skoro tak bardzo ją chcę? Również z tego samego powodu, dla którego nie mam J'adore - po prostu na chwilę obecną mnie na to nie stać. I to jest właśnie konflikt tragiczny ;)

Tous pierścionek Mesh, pierścionek Silueta
Jak mi ukochany kupi na zaręczyny pierścionek z brylantem, to powiem 'nie'. Ma być Mesh lub Silueta, bym dała się zaobrączkować. Ewentualnie szanowny Mikołaj może przyszłemu potencjalnemu narzeczonemu zawęzić wybór poprzez podarowanie mi jednego z tych cudeniek ;)



Robot kuchenny do pieczenia chleba
Ja wiem, że to troszkę dziwne marzenie, ale nic nie poradzę na to, że odkąd zobaczyłam, jak Pascal przygotowuje chleb z pokrojonymi drobno oliwkami i papryką, zapragnęłam przygotować sobie własną wersję pieczywa: dodałabym oliwę z oliwek, bazylię oraz pokrojone w kostkę oliwki i suszone pomidory. To byłby najlepszy chleb ever. Ok, mogę upiec go bez tego robota, ale na myśl o wyrabianiu ciasta chlebowego tracę entuzjazm...


Podświetlane lusterko
To już produkt z kategorii praktycznych i naprawdę mi potrzebnych. Wstyd się przyznać, ale brwi reguluję przy lusterku z Terracotty Guerlaina...


Pęseta do brwi Tweezerman
A skoro już o brwiach mowa, przydałaby mi się jakaś porządna pęseta. Ta, której aktualnie używam, więcej włosów urywa niż wyrywa.



Fujifilm Instax Mini 7
Należę do pokolenia, które pamięta jeszcze szał na Polaroidy i niesamowicie cieszę się, że tego typu aparaty wróciły do łask. Moim zdaniem to genialny gadżet. Owszem, nie jest niezbędny, nie jest praktyczny (noszenie ze sobą komórki z aparatem, lustrzanki i do tego jeszcze takiego aparatu byłoby już totalnym szaleństwem), ale kto powiedział, że prezent od Świętego Mikołaja musi być niezbędny i praktyczny? ;)


Lampa pierścieniowa i/lub lampa + parasolka do rozpraszania światła
Dobre oświetlenie do zdjęć jest mi wręcz niezbędne. Mam już dość polowania na dobre światło dzienne, chciałabym też poprawić jakość zdjęć wrzucanych na bloga.


Yankee Candle Kominek do wosków paprotka
Nie mogę już patrzeć na mój stary kominek - wydaje mi się kiczowaty, zupełnie nie pasuje do wystroju mieszkania. Marzy mi się ten klasyczny w formie i kolorze kominek od YC. Koniecznie w wersji z motywem paprotki - taka subtelna ozdoba nie psuje jego skromnego charakteru, a dodaje mu uroku.
Yankee Candle świece w słoiczku
Dotąd kupowałam jedynie woski Yankee Candle. Teraz zapragnęłam mieć przynajmniej jedną świecę w słoiku. Który zapach? Na przykład Snow in love lub Christmas Eve ze świątecznej kolekcji. Ostatnio kupiłam woski w tych zapachach i bardzo mi pasują - do tego stopnia, że chciałabym cieszyć się tymi zapachami w formie świec (zwłaszcza Christmas Eve, żałuję, że nie kupiłam jednego słoiczka dla siebie).

Home & You Kubek Happydeer
Jeszcze jakiś czas temu wydawało mi się, że kubek to słaby prezent, taka deska ratunkowa, jeśli totalnie nie mamy pojęcia, co komuś kupić. Wyjątkiem są kubki z kategorii "ojejkujejku jakie piękne, chcę!". Ten właśnie do takich należy. Chciałabym mieć taki typowo zimowy kubek, w którym będę piła gorącą pomarańczową herbatę tylko w zimowe długie wieczory.


Ekhem, Mikołaju, nie zapomnij o słodkościach! Jeśli mogę mieć jeszcze jedno, ostatnie życzenie, to poproszę czekoladę Milka Oreo. W ilości... znacznie przekraczającej możliwości pojemnościowe mojego żołądka. Duuuuuuuużo Milki Oreo! Kalorie spalę w nowym roku, obiecuję ;)



Sprawdziłam z ciekawości moją ubiegłoroczną listę życzeń. I wiecie co? Całkiem sporo udało się spełnić! Kupiłam sobie szczotkę Tangle Teezer i komplet ciepłych ubrań zimowych (nie kosztowały fortunę, bo z Lidla). Trylogię Millennium dostałam od mojego chłopaka. W prezencie od niego znalazła się też moja ukochana turecka chałwa. Ptaszki ćwierkają, że również marzenie o perfumach So Elixir Purple Yves Rocher uda się spełnić, ale oficjalnie to ja nic nie wiem ;)



Jestem ciekawa, co znalazło się na Waszych tegorocznych listach świątecznych marzeń? Co chcielibyście znaleźć pod choinką?


Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...