Joanna o Joannie - czyli recenzja gościnna

12 Komentarzy
Witajcie kochani!
Z małym opóźnieniem, ale jest- obiecana gościnna recenzja z udziałem mojej siostry Asi.
Asia opowie Wam dziś o jej wrażeniach po stosowaniu szamponu odświeżającego Joanna Naturia mini z pomarańczą.
Ja ten szampon dostałam do testów od portalu Uroda i Zdrowie, jednak okazało się, że w składzie znajduje się SLS, a jak wiecie- ja nie stosuję szamponów z tym detergentem w składzie. Dlatego też obowiązek testowania spoczął na mojej siostrze.


Jakie włosy ma Asia?
Bardzo długie, brązowe, niefarbowane. Łatwo się przetłuszczają u nasady, ale końce mają tendencję do wysuszania, rozdwajania i łamania się. Asia myje je codziennie rano, używa suszarki. 2-3 razy w tygodniu nakłada na noc olej.

Co Asia sądzi o szamponie odświeżającym Joanna Naturia mini z pomarańczą?

Opakowanie:
+ przezroczyste (widać, ile kosmetyku pozostało)
- ciężko wydobyć z niego resztki szamponu (trzeba czekać, aż spłynie, bo na zakrętce nie da się go ustawić)
+ małe, poręczne
+ szczelne zamknięcie
+ idealne na podróż


 Użytkowanie:
- zapach (intensywny, początkowo przyjemny, ale przy dłuższym stosowaniu zaczyna się nudzić, sprawia wrażenie zbyt słodkiego- ma odświeżać, a jest mdły)
- kolor (intensywnie pomarańczowy wydaje się sztuczny- jest to niepotrzebna chemia)
+ wydajność całkiem ok
+ dosyć gęsty


Efekty:
+ pieni się rewelacyjnie
+ zmywa oleje
- oczyszczanie (początkowo wydaje się, że dobrze oczyszcza, jednak po kilku użyciach skóra głowy przyzwyczaja się i jest "wiecznie brudna", jakby niedomyta)
- nawilżenie (po umyciu włosów konieczna jest odżywka, by móc je rozczesać i ułożyć)
- obciążenie (przy dłuższym stosowaniu włosy zaczynają szybciej się przetłuszczać, są jakby obciążone)

Skład:
+ ekstrakt z pomarańczy
- SLS na drugim miejscu w składzie
- alkohol denaturowany
+ nie ma parabenów ani silikonu


Dostępność:
+ bardzo dobra

Cena:
+ ok. 3,30zł za 100ml

Ocena: 
-3/6 ("Po Joannie spodziewałabym się czegoś więcej. Szampon jest przeciętny, można go stosować na przykład podczas podróży, przez krótki okres czasu. Na dłuższą metę raczej się nie sprawdzi.")





Kosmetyk otrzymałam do testów od portalu Uroda i Zdrowie, za co bardzo dziękuję.
Jednocześnie informuję, iż fakt otrzymania szamponu nie wpłynął na jego recenzję (jak widzicie Asia była bardzo krytyczna).



Kochani, mam do Was pytanie- czy ktoś z Was dostał kiedykolwiek przesyłkę z USA, którą zainteresował się Urząd Celny? Ja dostałam dziś informację, że przesyłka ze Stanów czeka na mnie w Zabrzu, ale najpierw muszę złożyć oświadczenie na temat tego, co w tej przesyłce się znajduje i ile jest warte. Pojęcia nie mam, jak to napisać- tym bardziej, że zupełnie nie wiem, co znajduje się w przesyłce... Oczywiście mogę nadawcę pomęczyć mailami, ale trochę głupio mi pisać "heeeej, co mi wysłałaś i ile to warte?"
Jeśli ktoś z Was wie coś więcej o takich sprawach, bardzo proszę- doradźcie mi, co się w takich sprawach zwykło robić ;)
Ściski!

P.S. Właśnie dostałam maila, w którym znalazła się informacja, że można już zamawiać ShinyBox! Ja swoje pudełko już zamówiłam- wysyłka przewidziana jest na 11 czerwca. Jestem bardzo ciekawa, jak rozwinie się sprawa tego tajemniczego pudełka...




Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...