Krem pod oczy GlySkinCare

25 Komentarzy
 Witajcie kochani!
Dziś znowu miało być o depilacji, jednak niestety nie zdążę przygotować porządnej notki o kremie Eveline, dlatego posiłkuję się recenzją, którą przemyślałam i zaplanowałam już jakiś czas temu. Mam nadzieję, że mi wybaczycie i chętnie poczytacie o kremie pod oczy i poczekacie na recenzję Eveline do jutra :)

Krem pod oczy GlySkinCare Hydrating Eye Cream stosuję od paru tygodni. Nie jest to pierwszy tego typu kosmetyk, z którym się spotkałam, dlatego mam już pewne doświadczenie w tym temacie. Porównywałam go sobie w myślach z moimi poprzednimi kosmetykami pod oczy, a był to żel ze świetlikiem i babką lancetowatą Flos Lek, żel ogórkowy Yes To Cucumbers oraz krem z nowej serii Oriflame Eco Beauty. Jak na tym tle wypada GlySkinCare?
Zacznę po kolei, od opisania jego właściwości:


Opakowanie: Bardzo praktyczna, miękka tubka. Nie trzeba grzebać w kosmetyku paluchem, na którym zawsze są jakieś bakterie i zanieczyszczenia. Przez cały czas użytkowania opakowanie świetnie spełnia swoją rolę, napisy nie ścierają się. Zakrętka nie wyrobiła się, cały czas doskonale zabezpiecza krem przed wypłynięciem z opakowania.  Tubka zamknięta jest dodatkowo w kartonowym pudełku, na którym znajdują się wszystkie ważne informacje o stosowaniu i o składzie kosmetyku.

Użytkowanie: Krem ma lekką, wodnistą wręcz konsystencję. Jak widać na zdjęciach- nie na tyle wodnistą, by spływał z powieki, jednak wystarczająco lekką, by móc rozsmarować go bez konieczności naciągania delikatnej skóry powiek. Jest bardzo wydajny- na zdjęciu nałożyłam go o wiele za dużo. W praktyce wystarcza jedna taka kropelka na posmarowanie całej powierzchni pod okiem i druga taka kropelka na powiekę. Kosmetyk ma bardzo delikatny, przyjemny zapach.

Efekty: Wchłania się błyskawicznie, pozostawiając na skórze nietłustą, jedwabistą warstewkę, która chroni i nawilża skórę. Nie roluje się pod makijażem, dlatego idealnie nadaje się zarówno na dzień jak i na noc. Po dłuższym stosowaniu można zauważyć wyraźne zmniejszenie cieni i obrzęków pod oczami oraz wzrost poziomu nawilżenia- skóra staje się miękka, delikatna i jakby zrewitalizowana. Krem nałożony wieczorem, po całym dniu pracy przed komputerem, przynosi natychmiastową ulgę zmęczonym powiekom. Co ważne- nie podrażnia oczu, dobrze współpracuje z moimi soczewkami kontaktowymi.

Skład: Pokusiłam się o dokładną analizę składu. Wolę wiedzieć, co dokładnie ląduje na moich powiekach ;)
Purified Water - woda oczyszczona
Cetearyl Alcohol - tworzy na powierzchni skóry warstwę, która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody, czyli sprzyja nawilżeniu skóry, dzięki czemu zmiękcza i wygładza
PPG-11 Stearyl Ether - substancja zmiękczająca i stabilizująca
Glycerin - gliceryna, wiąże wodę w skórze i ułatwia przenikanie substancji do głębszych warstw skóry
Linoleamidopropyl PG-Dimonium Chloride Phosphate - substancja antystatyczna zobojętniająca powierzchniowy ładunek elektryczny
Isopropyl Palmitate - tworzy na powierzchni skóry warstwę zapobiegającą nadmiernemu odparowywaniu wody, zmiękcza i wygładza skórę, sprzyja lepszemu rozsmarowywaniu kosmetyku
Phenoxyethanol - ma działanie antyseptyczne, w wysokich stężeniach może działać drażniąco
Betaine - łagodzi podrażnienia, ułatwia rozprowadzanie kosmetyku, poprawia właściwości pielęgnacyjne, w większych stężeniach wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe
Dimethicone - "przyjazny" silikon, zmywalny przy pomocy lekkiego środka myjącego, silnie absorbuje wodę, działa nawilżająco i wygładzająco
Pentylene Glycol - hydrofilowy składnik nawilżający
Saccharomyces cerevisiae Extract - ekstrakt z drożdży winiarskich, zwiększa natlenowanie skóry
Caprylyl Glycol - środek nawilżający, zmiękczający, zwilżający, modyfikator lepkości, biologiczny stabilizator, ma działanie bakteriostatyczne i bakteriobójcze, dlatego stosowany jest jako konserwant.
Ethylhexylglycerin - konserwant pochodzenia naturalnego, działa również nawilżająco
Hexylene Glycol - konserwant pochodzenia chemicznego, działa zmiękczająco i utrzymuje wilgoć, może powodować alergie
Thioctic Acid - kwas liponowy, neutralizuje wolne rodniki, umożliwia regenerację, wiąże toksyczne związki, pozwala regenerować się innym antyoksydantom
Hydrolyzed Soy Protein - działa filmotwórczo i hydrofilowo, utrzymuje wodę w naskórku, zmiękcza i wygładza, zapobiega wysychaniu preparatu
Rhodiola rosea Root Extract - wyciąg z korzenia różańca górskiego - zawiera całe mnóstwo substancji aktywnych, które wpływają korzystnie na skórę, wykazuje działanie antyoksydacyjne
Camellia oleifera Leaf Extract - wyciąg z liści kamelii olejodajnej (zielonej herbaty) - ma działanie antyoksydacyjne, opóźnia procesy starzenia się skóry, nawilża, ujędrnia, łagodzi podrażnienia i stany zapalne
Rosa canina Friut Extract - wyciąg z owoców dzikiej róży - źródło witaminy C (działającej antyoksydacyjnie i rewitalizująco, wzmacnia i uszczelnia naczynia krwionośne, rozjaśnia cienie pod oczami), zawiera również mnóstwo innych witamin i składników aktywnych, przywraca równowagę hydrolipidową, regeneruje skórę, wygładza i odżywia

Dostępność: GlySkinCare to kosmetyki profesjonalne. Powiem szczerze, że nie widziałam ich dotąd w żadnej drogerii ani aptece. Na pewno są dostępne online.
Cena: 39zł za 15ml

Ocena: 6/6 (Krem w 100% spełnia swoje zadania. Moje wrażenia pokrywają się z obietnicami producenta. Jak dla mnie jest to najlepszy kosmetyk tego typu, jaki do tej pory stosowałam. Cena dla niektórych może wydać się wysoka, jednak szczerze powiem, że wydajność kremu i efekty jego działania warte są 40zł. Szkoda tylko, że kosmetyki GlySkinCare nie są łatwiej dostępne. Skład całkiem przyjazny, nie ma w nim parabenów, bo jest dużym plusem).

Kosmetyk dostałam w ramach testów konsumenckich (jako osoba prywatna, nie jako blogerka :P), jednak nie wpłynęło to na opinię o kremie. Próbowałam się do czegoś przyczepić, nawet skład przeanalizowałam, ale po prostu nie ma na co narzekać :P





Po rozsmarowaniu krem jest bezbarwny.
Uprasza się o niezwracanie uwagi na mój koszmarny paznokieć i niepomalowaną tfasz ;)



Podone posty:

25 komentarzy:

  1. Ach Kasiu! Fajna konsystencja, ja lubię taką, ja testowałam maseczkę i powiem Ci szczerze, bardzo mi przypadła do gustu ( zobacz u mnie jak znajdziesz chwilkę Kochana ), widzę Ty też zadowolona jesteś :-) Chciała bym też kremik wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawił mnie ten kremik pod oczy, jednak jest trochę drogi.
    I skład jaki ma przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A może zechciałabyś przetestować jeszcze inne kremy pod oczy? :-) Zajrzyj do mnie po szczegóły :-) Spełniam Twoje kosmetyczne życzenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie slyszalm o tej firmie!! mysle ze posle link mamie, moze sie zainteresuje, aczkolwiek ona chyba musi miec cos do starszej cery....

    OdpowiedzUsuń
  5. Daj spokój.. załatwianie tych staży i praktyk to jakaś katorga :/
    Oby Ci się udało :*

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak .. .Same ohy i ahy ... I wszystko pięknie, ale dostępność do d....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety :( Chociaż dla mnie zakupy online są nawet wygodniejsze- wolę zapłacić parenaście złotych za przesyłkę, niż dymać przez pół miasta do jakiejś drogerii :P

      Usuń
  7. Szkoda, że nie ma go w żadnych sklepach czy aptekach, eh.. Ale masz śliczna skórę pod oczami, żadnej zmarszczki. To zasluga tego kremu czy używałaś jeszcze czegoś ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merci, aż się zarumieniłam ;) mam dopiero 22 lata, więc chyba za wcześnie na zmarszczki ;) ale muszę przyznać, że ten krem delikatnie napina skórę, redukuje opuchliznę, więc jakiekolwiek zmarszczki są mniej widoczne :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  8. szkoda,ze nie jest powszechnie dostępny ;/

    zaparszam na nowego modowego bloga Kochana dagakusnierz.blogspot.com ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. kurczę, a ja tak zaniedbuję skórę pod oczami :(
    mam niby żel z ziaji, ale on nie robi kompletnie NIC

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja sobie tam używam flosleka za 7 zl i zadowolona jestem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używałam Flos Lek i byłam zadowolona :)

      Usuń
  11. Ostatnio cudowny kremik pod oczy pojawił się w Oriflame, ale już nie mam pieniędzy, żeby go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kremik wydaje się być przyjemny. :) I jakie piękne zdjęcia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetna recenzja...no bardzo ciekawy kosmetyk... na pewno wart uwagi :)Ha kochana masz piękne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie na nawilżanie już za późno.. :D teraz tylko anty-zmarchy :)) ale jeśli ktoś będzie pytał o coś nawilżającego, to polecę mu ten.

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawy kosmetyk, być może w niego zainwestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U Ciebie zawsze znajdę coś co sprawi ze zachce mi się iść na zakupy ;-)przydałby mi się taki krem w wydaniu męskim na opuchliznę pod oczami dla mojego faceta

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak na taki efekt, cena jest przystępna :) Nie znałam tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  18. haha, nie zauważyłam paznokcia póki o nim nie przeczytałam. Och, jak dobrze, że napisałaś skład. Właśnie dostałam ten produkt w GLOSSYBOX i szukałam jego składu, bo nie pisze na opakowaniu, ani na stronie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że notka do czegoś się przydała :)

      Usuń

Dziękuję za każde słowo :*
Uprzejmie proszę o niereklamowanie swoich blogów.
Komentarze zawierające spam, obraźliwe uwagi itp będą przeze mnie usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...