Koń by się uśmiał? Niekoniecznie ;)

73 Komentarzy
Witajcie kochani!
Jak być może pamiętacie, jakiś czas temu podjęłam się współpracy z firmą Epona, która produkuje kosmetyki na bazie mleka klaczy. W ramach tej współpracy otrzymałam Balsam do skóry wrażliwej i problemowej (którego recenzję znajdziecie TUTAJ) oraz Krem nawilżający do każdego rodzaju cery, o którym opowiem Wam dzisiaj.


Najpierw jednak wyjaśnię, dlaczego aż tak długo musieliście czekać na recenzję tego kremu. Otóż postanowiłam, że zanim coś o nim napiszę, zużyję go do końca, by sprawdzić, na ile aplikacji wystarcza. A że był potwornie wydajny, to troszkę to trwało :P
Ale po kolei:

Producent określa krem jako przeznaczony do każdego rodzaju cery. Moim zdaniem jednak najlepiej będzie sprawdzał się u posiadaczy cery tłustej, mieszanej lub normalnej. Dla osób z cera suchą mógłby być zbyt lekki.
Może być stosowany przez osoby z cerą wrażliwą, problematyczną, atopową.
Producent obiecuje, że krem nawilża, matuje cerę, poprawia jej koloryt i przywraca skórze zdrowy wygląd.


Opakowanie: Plastikowa estetyczna buteleczka z aplikatorem typu airless. Praktyczna, higieniczna, szczelna, wygodna. Buteleczka zabezpieczona jest plastikową nakrętką, a otwór z którego wypływa krem- dodatkowo zabezpieczony takim małym, plastikowym "dzyndzlem" (xD), który zapobiega wysychaniu kosmetyku u wylotu. Niestety opakowanie ma jeden mały minus – buteleczka jest nieprzezroczysta, więc nie widać, ile kremu jest w środku.


Użytkowanie:
+ Konsystencja – lekka, kremowa. Jak gęste mleczko. Dobrze się rozprowadza, nie bieli, szybko się wchłania.
+ Wchłanianie się – krem błyskawicznie wchłania się do matu. Na skórze nie czuć tłustej warstewki, ale w dotyku skóra jest jakby troszkę lepka. Mi osobiście nie sprawiało to problemu, bo efekt ten szybko mijał.
+ Po makijaż – krem bardzo dobrze spisywał się pod makijażem. Co prawda nie ułatwiał aplikacji podkładu, bo nie zawiera silikonów (co akurat zaliczam mu na plus), ale też nie wpływa negatywnie na trwałość makijażu czy aplikację. Właściwie od razu po nałożeniu kremu mogłam nakładać podkład.
+/- Zapach – krem pachnie specyficznie, jak typowy kosmetyk bez substancji zapachowych- tak lekko kwaśno, troszkę mlecznie. Nie jest to jakaś wybitnie przyjemna woń, ale po kilku aplikacjach ja przestałam zupełnie ją czuć. Poza tym brak sztucznych substancji zapachowych zaliczam na plus- dzięki temu mniejsza szansa, że kosmetyk nas podrażni.
+ Wydajność – zdecydowanie na plus! Krem wystarczył mi na... uwaga, uwaga!... 89 aplikacji! Czyli prawie 3 miesiące codziennego stosowania.


Efekty:
Krem rzeczywiście dobrze nawilża skórę, a równocześnie nie przetłuszcza. Nie jest to jakiś efekt „wow”, ale dla cery normalnej czy mieszanej jako krem na dzień w zupełności wystarczy. Dla mnie w dzień spisywał się super, na noc jednak był za mało treściwy- ja wolę bardziej treściwe mazidła na noc.
Krem nie zapycha i nie wzmaga przetłuszczania się skóry, co jest wielkim plusem. Po aplikacji ładnie matowi skórę. Po około 30-40 minutach cera na nowo zaczyna się błyszczeć, ale to u mnie normalne- wystarczy po aplikacji kremu i podkładu nałożyć dobry puder i jest ok.


Skład: Balsam zawiera 99,2% składników pochodzenia naturalnego. Nie zawiera potencjalnie szkodliwych składników takich jak oleje mineralne i ich pochodne, parabeny, silikony, syntetyczne barwniki i kompozycje zapachowe. Już na drugim miejscu w składzie mamy mleko kobyle. Bardzo wysoko też olej ze słodkich migdałów, olej z orzeszków makadamia oraz olej z awokado, a dalej skwalan roślinny i naturalna witamina E. W drugiej połowie składu mamy glicerynę, która może działać zapychająco, jednak na tak odległym miejscu w składzie nie powinna mieć negatywnego wpływu na skórę.

INCI: Aqua, Equae Lac (mleko kobyle), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond Oil), Macadamia Ternifolia Seed Oil, Sorbitan Stearate (and) Sucrose Cocoate, Persea Gratissima (Avocado)Oil, Squalene, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Xanthan Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Lactic Acid, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol


Dostępność: online i stacjonarnie (lista sklepów dostępna tutaj: http://www.epona-cosmetics.pl/pl/dystrybucja.html )

Cena: 53 – 60zł za 50ml

Ocena: 5/6 (Bardzo polubiłam ten krem. Świetnie sprawdzał się na dzień, był wydajny. Świetny skład również na plus. Cena nie jest najniższa, ale moim zdaniem adekwatna- w przypadku balsamu do ciała trochę się tej kwestii czepiałam, ale za krem do twarzy jestem w stanie tyle zapłacić. Zwłaszcza jeśli to jest krem, który służy mojej skórze. Jedyny minus to brak filtrów. Ze względu na to, że nawilżał dobrze, ale bez efektu „wow”, daję zasłużoną 5).









Znacie kosmetyki marki Epona?
Czego oczekujecie od kremu na dzień? A może stosujecie uniwersalne kremy na dzień i na noc?


Dziękuję firmie Epona za udostępnienie kosmetyku do testów.
Jednocześnie zaznaczam, że fakt otrzymania kosmetyku za darmo nie wpłynął na moją opinię.




Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...