Srebrny dotyk dla mojej skóry

82 Komentarzy
Witajcie kochani!

Dziś spędziłam pół dnia, stojąc przy oknie z aparatem w ręce. Polowałam na pewną 'sympatyczną' panią, która ma bardzo agresywnego owczarka staroangielskiego i bez przerwy chodzi z nim bez smyczy. Jej pies już nieraz pogryzł mojego, atakuje też większość innych psów na osiedlu, a to wstrętne babsko nic sobie z tego nie robi! Nie pomaga zwracanie jej uwagi- twierdzi, że to mój Olis jest agresywny... (bez komentarza). Nawet, gdyby był, to mój west jest na smyczy, a jej pies biega bez opieki!
Dlatego postanowiłam, że zrobię jej piękne fotki, wystosuję petycję do straży miejskiej czy policji (podpisze się pod nią połowa właścicieli psów na osiedlu, bo już niejednemu za skórę zalazła) i zobaczymy, czy ta baba nadal będzie taka mądra...
Jeśli jakimś cudem ta pani to czyta (w co wątpię, bo nie wygląda na osobę zainteresowaną tematem kosmetyków), to serdecznie pani życzę sraczki za te wszystkie nerwy, które nam pani napsuła!

No, od razu mi ulżyło.

Teraz już z czystym sumieniem mogę przejść do zapowiedzianej na dziś recenzji. Opiszę Wam tonik, który stosowałam przez ostatnie dni- Antybakteryjny tonik AG 123 Silver Touch Invex Remedies. Producent określa ten kosmetyk jako "innowacyjny, antybakteryjny tonik ochronny na bazie srebra". Zalecany jest szczególnie do cery trądzikowej, czyli właśnie takiej jak moja. Jak się u mnie sprawdził?


Srebro już od wieków jest znane jako substancja zapobiegająca rozwojowi bakterii. Jego właściwości opisywał w starożytności Hipokrates. Nie bez powodu bogate rodziny jadające ja srebrnych zastawach były mniej narażone na panujące wiele wieków temu zarazy. Przed wynalezieniem penicyliny stosowano srebro jako środek zapobiegający infekcjom. Obecnie jeszcze bardziej wykorzystuje się bakteriobójcze działanie srebra- pokrywa się nim przyrządy medyczne (np. służące do dializ), leki ze srebrem stosuje się na trudno gojące się rany i poparzenia.

Opakowanie: estetyczna plastikowa butelka z dozownikiem w formie sprayu, co bardzo ułatwia aplikację kosmetyku- tonik w całości wchłania się w skórę, a nie wsiąka w wacik. Spray rozpyla tonik w przyjemną mgiełkę. Niestety butelka jest nieprzezroczysta, więc nie widać, ile kosmetyku pozostało.


Użytkowanie:
Tonik ma płynną konsystencję.Na twarzy jest niewidoczny, jednak kiedy zajrzymy do środka butelki, zobaczymy, że ma lekko brązowy kolor- jak np hydrolat czy krótko parzona herbata. Nie ma żadnego zapachu, nie wyczuwałam też żadnego smaku, kiedy spryskałam nim wargi.
Wydajność określiłabym jako przeciętną- ja aplikowałam go dość dużo za każdym razem, ale wystarczył mi na około miesiąc codziennego stosowania (aplikowałam go tylko raz dziennie na noc).
Nie podrażnił mnie.

Tutaj widać, jak wyglądają zaschnięte krople toniku na opakowaniu- są właśnie takie lekko brązowe.

Efekty:
No wyschnięciu tworzy na twarzy powłokę, która daje uczucie mocnego napięcia- po prostu jak niewidoczna maska. Nie jest to przyjemne, na szczęście znika po nałożeniu kremu.
Po jednorazowym zastosowaniu toniku pory są wyraźnie ściągnięte, mniej widoczne. Po dłuższym stosowaniu zauważyłam, że objawy trądziku były mniej nasilone- jeśli jakieś niefajne niespodzianki pojawiały się na mojej skórze, znacznie szybciej się goiły i nie były tak zaczerwienione.


Skład: bardzo krótki, jedynie 4 składniki!!! Żadnych parabenów, alkoholu, czy innych potencjalnie szkodliwych substancji. Ze względu na brak substancji konserwujących, tonik jest ważny tylko 6 miesięcy od daty produkcji lub 3 miesiące od otwarcia.

INCI: Aqua, PVP (polimer, który ma działanie zmiękczające skórę), Allantoin (działa przeciwzapalnie, nawilża, wspomaga regenerację, stymuluje gojenie się ran), Silver Acetate.


Dostępność: online - sklep producenta: ( http://www.invexremedies.pl/pl/sklep.html ), nie mam pojęcia, czy można je dostać stacjonarnie
Cena: 35zł za 100ml


Ocena: 5+/6 (Wow, jedno wielkie wow! Tonik podziałał rewelacyjnie na moją skórę- kiedy mi się skończył, dobitnie odczuwam jego brak- niedoskonałości znowu mnie obsypały i nie chcą się skubane goić tak szybko, jak podczas stosowania toniku. Bardzo podoba mi się krótki, sympatyczny skład. Jedyny minus to kiepska dostępność (chyba, że ja o czymś nie wiem, bo niestety dotąd nie widziałam tych kosmetyków w żadnej drogerii, ale ślepa jestem, więc może przegapiłam :P) i cena- jak dla mnie dość wysoka, jednak co tu dużo mówić- moim zdaniem ten tonik jest tyle wart!)



Kosmetyk otrzymałam podczas spotkania blogerek. 
Zaznaczam, że fakt otrzymania kosmetyku za darmo nie wpłynął na moją opinię o nim.
 Dziękuję firmie Invex Remedies za przekazanie kosmetyku do testów.



Znacie kosmetyki Invex Remedies?
Z tego co widzę na blogach, firma ta jest chyba ostatnio dość popularna.

Zdradzę Wam jeszcze, że mam też mgiełkę ze złotem- podarowałam ją mamie. Okazało się, że mgiełka wyleczyła mamie zajady, które robiły jej się uparcie już od kilku miesięcy i nic na nie nie działało!

Zostawiam Was z moim nowym muzycznym odkryciem.
Miłego wieczoru!






Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...