Maska ratunkowa

20 Komentarzy
W zimie częściej niż w pozostałych porach roku zdarza się, że nasza cera potrzebuje szybkiej pomocy - jest przesuszona, napięta, podrażniona, zaczerwieniona, łuszczy się.
Odkryłam, że w takich sytuacjach moja cera potrzebuje nie tylko natłuszczenia, ale przede wszystkim nawilżenia, a do tego celu idealnie sprawdzają się kosmetyki z dużą zawartością kwasu hialuronowego w składzie. Jeśli widzieliście notkę podsumowującą moje kosmetyczne odkrycia 2013 roku, wiecie, że należały do nich dwa produkty z kwasem hialuronowym- boskie Serum nawadniające Dermedic Hydrain 3 Hyaluro oraz Maska nawadniająca z tej samej serii. Recenzowałam już Serum, więc ciekawskich odsyłam TUTAJ, dziś natomiast czas na dokładniejsze opowiedzenie Wam o masce.


Maskę nawadniającą Dermedic Hydrain 3 Hyaluro dostałam od firmy Biogened (producenta marki Dermedic) w ramach współpracy. Drugą tubkę znalazłam w którymś pudełku ShinyBox.


Producent zaleca, by maskę aplikować na 15-20 minut, następnie niewchłonięte resztki usunąć wacikiem czy chusteczką. Ja jednak zdecydowanie bardziej wolę zmyć maskę wodą.
Aplikuje się bezproblemowo - ma konsystencję treściwego, średnio gęstego kremo-żelu. Pachnie przyjemnie, ale delikatnie. Na jej wydajność nie można narzekać - już niewielka ilość wystarcza do pokrycia całej twarzy i szyi, a jedno opakowanie starcza na ponad dwadzieścia aplikacji.


Maska przeznaczona jest dla posiadaczy suchej, wrażliwej i odwodnionej skóry, ale moim zdaniem sprawdzi się do każdego rodzaju cery, by raz czy dwa razy w tygodniu zafundować skórze twarzy porządne nawilżanie.
Po zmyciu maski skóra jest mocno wygładzona, zregenerowana, ukojona, lekko ujędrniona, ale nie oblepiona tłustym filmem. Maska stosowana 2 czy nawet 3 razy w tygodniu nie wywołała u mnie zapchania porów (ja jednak zmywałam maskę wodą, a nie ścierałam wacikiem kosmetycznym, jak zaleca producent).


Skład maski jest niezły - poza silikonami i DMDM Hydantoin pod koniec składu. Ważne substancje to betaina (w stężeniu 10% silnie nawilża, uelastycznia, zmniejsza utratę wody w naskórku, przywraca skórze naturalne funkcje ochronne), kwas hialuronowy (w stężeniu 5%) i mocznik (również 5%), a także woda termalna ze źródeł Uniejowa i gliceryna.
Szkoda tylko, że skład zamieszczony jest wyłącznie na kartoniku - jeśli wyrzucimy kartonik, nie będziemy wiedzieć, co dokładnie siedzi w naszej masce.

INCI: Aqua, Betaine, Sodium Hyaluronate, Cyclomethicone, Urea, Glycerin, Isocetyl Stearate, Cetearyl Alcohol, Hydrogenated Polydecane, Caprylic/Capric Trigliceride, Polyacrylamide (and) C13-14 Isoparaffin (and) Laureth-7, Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, Glyceryl Stearate Citrate, Allantoin, Triethanolamine, PEG-8 (and) Tocopherol (and) Ascorbyl Palmitate (and) Ascorbic Acid (and) Citric Acid, Parfum, DMDM Hydantoin (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone.


Dostępność: apteki i niektóre drogerie
Cena: ok. 20-25 zł za 50g

Ocena: 6-/6 (Uwielbiam tę maskę! Świetnie koi podrażnienia, skutecznie i długotrwale nawilża. Daje rewelacyjne rezultaty, zwłaszcza przy regularnym stosowaniu.)





Znacie kosmetyki Dermedic?
Ja jak dotąd miałam cztery z ich oferty (krem Emolient Linum, Serum nawadniające, Maskę nawadniającą i Serum zmniejszające pory) i z każdego byłam bardzo zadowolona!

Miłego weekendu :)



Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...