Nowy superbohater - Babuszka Agafia

33 Komentarzy
Kiedy oczy wszystkich skierowane są na podstarzałego Batmana i przyprószonego siwizną Supermana*, z cyber-mgły wyłania się bohater przyszłości- Babuszka Agafia. Przybywa do nas prosto z najczystszych, dziewiczych prawie rejonów Rosji. Jej bronią nie są żadne supermoce, kupa stalowych mięśni czy wymyślne gadżety, ale magiczne, oparte na tradycji Receptury. Babuszka Agafia rozprawia się ze złem, które zatruwa codzienność każdej dbającej o siebie kobiety...

* żeby nie było- nie mam nic do Batmana ani Supermana. Ani też do stosowanych przez nich metod walki ze złem :P

Dziś mam zaszczyt przedstawić Wam jeden element całego arsenału Babuszki Agafii - Naturalny tonik do włosów wzmacniający.


Co mówi o nim sama Babuszka Agafia?
"Kiedy włosy stracą piękno, zastosuj naturalny tonik, który uratuje Twoje włosy, a Ty znów rozkwitniesz."

Co zawiera ta magiczna buteleczka?
"Ekstrakt szyszek chmielu, ekstrakt pokrzywy, ekstrakt korzenia łopianu, ekstrakt łyszczca wiechowatego syberyjskiego. Ziołowy tonik dzięki unikalnemu naturalnemu składowi intensywnie wzmacnia i odżywia osłabione włosy."

Czas poddać głębszej analizie to rosyjskie cacuszko!

Opakowanie: Niepozorna plastikowa buteleczka. Nieprzezroczysta (buuuu...) w kolorze ciemnej, zgniłej zieleni. Fioletowa etykietka zapisana cyrylicą przyciąga jednak uwagę.
Jak w przypadku wielu innych wcierek, tak i tutaj minusem jest aplikator- a raczej jego brak. Tonik wylewamy bezpośrednio na dłoń, po czym... 1/10, która się z dłoni nie wyleje, wcieramy w skórę głowy. Oczywiście troszkę przesadzam, jednak faktem jest, że bardzo łatwo ten kosmetyk porozlewać dookoła, a bardzo trudno nałożyć go tam gdzie trzeba. Dlatego polecam przelać wcierkę do opakowania po niezastąpionej Rzepie Joanny.


Użytkowanie: Tonik ma konsystencję dokładnie taką samą jak woda- nie jest nic a nic zagęszczony. Wygląda jak wywar z ziółek- jest przezroczysty, brązowawy. Pachnie bardzo przyjemnie- nie jest to jednak zapach chmielu czy pokrzywy, ale delikatnych perfum. Co ciekawe- zapach utrzymuje się na włosach ładnych parę godzin po aplikacji.
Wydajność określiłabym jako średnią. Ja stosowałam tonik codziennie i wystarczył mi na około 3 tygodni. Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że nie miałam wtedy jeszcze aplikatora z Rzepy, tak więc sporo kosmetyku wsiąknęło w moją podłogę, zamiast w skórę głowy.


Efekty: ... czyli najważniejsze kryterium oceny wcierek do włosów ;)
Co zaobserwowałam po zużyciu całego opakowania? Po pierwsze- mniej wypadających włosów- wcierka doprowadziła moje włosy do normalności, tzn wypada ich dziennie tyle, ile powinno, a nie 5 razy więcej :P. Po drugie- wygląd włosów- moje kudły nabrały pięknego blasku, kolor pogłębił się jak po zastosowaniu tonera czy farby (tonik nie przyciemnił mi włosów- bez obaw ;) tylko pogłębił mój naturalny kolor). Po trzecie- gładkość- włosy były miłe w dotyku. Nie zaobserwowałam żadnych baby hair ani zwiększenia się grubości włosów- myślę, że na razie za krótko stosowałam tonik, by obserwować takie efekty.

Skład: baaaardzo pozytywny- właściwie sama woda z roślinnymi wyciągami. Na końcu składu mamy konserwanty, które jednak nie powinny zrobić nam krzywdy, gdyż są w ilościach śladowych. Co ciekawe- w składzie nie ma substancji zapachowych, choć sam tonik pachnie bardzo intensywnie i bynajmniej nie ziołowo... Druga ciekawostka- brak "alcohol denat.", który może podrażniać i wysuszać bardziej wrażliwe głowy.


Dostępność: sklep internetowy Kalina (aktualnie toników nie ma, trzeba czekać na dostawę)
Cena: 11zł za 150ml

Ocena: 6-/6 (Pomimo mojej sympatii do Batmana i Supermana, pierwszeństwo wśród superbohaterów przyznaję Babuszce Agafii. To, co jej tonik uczynił z moimi włosami, zasługuje na nagrodę. Jestem bardzo zadowolona z efektu wzmocnienia i widocznego gołym okiem uzdrowienia moich włosów. Czekam teraz z niecierpliwością na dostawę w sklepie Kalina  i kiedy tylko pojawią się toniki Babuszki Agafii, od razu zamówię sobie spory zapas. A na razie wrzucam tonik na listę moich KWC. Mały minus za słabą dostępność [ah, to czekanie na dostawę..] i za koszmarną aplikację [na to jednak jest rada, której na imię Joanna Rzepa :P]).



Znacie Babuszkę Agafię i jej kosmetyki? Jeśli nie- czas to nadrobić ;)
Pozdrawiam! :*


Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...