Żel Afrodyta - paznokcie godne bogini?

17 Komentarzy
Pamiętacie (pewnie nie, głupie pytanie :P) moją notkę, w której pisałam, że pół miasta schodziłam na piechotę, zanim znalazłam preparat do usuwania skórek przy paznokciach? (Jeśli nie pamiętacie, odsyłam TUTAJ- do notki z 2 lutego 2012). Kupiłam wtedy żel Afrodyty - poleciła mi go pani w specjalistycznym sklepie kosmetycznym. Miał być "wydajny, skuteczny i lubiany przez wszystkie panie, które go stosują". Poprzeczka zawieszona wysoko. Jak z tą presją poradził sobie Żel Preparat do usuwania skórek wokół paznokci Aroma Żel Kozmetika Afrodita?


Opakowanie: Żel zamknięty jest w plastikowej buteleczce z aplikatorem- dość niewygodnym, niestety. Nie mamy możliwości precyzyjnego nałożenia żelu na skórkę- kosmetyk rozlewa się na pół paznokcia... Butelka zamknięta jest w kartoniku. Do żelu dołączony jest patyczek, którym można usunąć skórki po aplikacji żelu.


Użytkowanie: Żel jest przezroczysty, dość wodnisty (spływa z paznokci), nie ma żadnego zapachu.
Według zaleceń na opakowaniu- należy nanieść go na skórki na około 2 minuty, następnie odsunąć skórki z paznokcia przy pomocy dołączonego patyczka, a na koniec umyć i wyszczotkować ręce. Aplikacja prosta, ale nie bezproblemowa- żel spływa, nie da się go precyzyjnie zaaplikować.
Jest bardzo wydajny- tu akurat sprzedawczyni miała rację.


Tutaj wyraźnie widać, jak wzorowo upaprałam sobie pół palca...

Efekty: Co się dzieje z naszymi skórkami po 2 minutach? Rzeczywiście stają się bardziej miękkie, jednak nie jest to jeszcze stan, który pozwoliłby na bezproblemowe odsunięcie ich z paznokcia. Nie radziłabym jednak trzymać preparatu ani sekundy dłużej. Dlaczego? Bo żel bardzo szybko zaczyna oddziaływać na paznokcie- zmiękcza je do tego stopnia, że odsuwając skórki możemy też odsunąć sobie warstwę paznokcia... Paznokcie stają się tak miękkie, że przesuwając po nich patyczkiem nie mamy pewności, czy to miękkie skórki, czy wierzchnia warstwa paznokcia. Możecie sobie wyobrazić, jak zachowują się paznokcie, kiedy już przy samych skórkach naraża się je na działanie tak silnych środków chemicznych.

Skład: na pierwszy rzut oka nie wygląda źle... Nieciekawie robi się dopiero pod koniec:
- woda
- regulator pH
- gliceryna (nawilżacz, jupi!)
- substancja zwiększająca lepkość (coś jak cukier żelujący :P)
- styren (fenyloetylen) - kiedy poczyta się o jego działaniu na Wikipedii, można osiwieć... Jest podejrzewany o działanie rakotwórcze, wdychanie jego oparów może uszkadzać układ nerwowy, przenika też przez skórę. Coś strasznego! Wiem, że te skutki uboczne ujawniają się pewnie przy wyższych stężeniach sytrenu, ja jednak wolę nie mieć nic wspólnego nawet z małą porcją substancji, która może mieć działanie rakotwórcze.
- substancja zwiększająca lepkość i nawilżenie


Dostępność: tragiczna- znalezienie go w Internecie to mission impossible. Ja kupiłam go w specjalistycznym sklepie kosmetycznym w Krakowie przy ul. św. Gertrudy
Cena: 27zł za 50ml

Ocena: 1/6 (Jednym słowem- bubel jakich mało. Działanie niespecjalne, skład okropny (do tej pory mi ciarki po plecach chodzą na myśl o styrenie), aplikator beznadziejny, dostępność tragiczna. Jedyny mały plus za wydajność. Nie polecam nikomu tego cudacznego kosmetyku- jedyne co może nam zapewnić to zniszczenie płytki paznokcia).






Nie wiem, skąd pomysł na nazwę żel Afrodyty. Boskich paznokci ten preparat na pewno nam nie zapewni.

Pochwalcie się, co Wy stosujecie do skórek? Może jakaś oliwka?
Szukam czegoś naprawdę skutecznego, ale nie niszczącego paznokci (moje pazury są już wystarczająco zniszczone przez Afrodytę...)- będę wdzięczna za polecenie mi Waszych ulubionych kosmetyków do skórek :)


Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...