Współpraca + małe zakupy + wygrane conieco

40 Komentarzy
Dziś będzie chwalipięctwo.
Po pierwsze- dawno, dawno temu (za górami, za lasami...) otrzymałam maila od Pani Kingi z propozycją testowania kosmetyków Green Pharmacy. Zapuściłam macki w Internet w poszukiwaniu informacji o tych specyfikach. Uznałam, że są to jak najbardziej odpowiednie dla mnie mazidła, tak więc chętnie się zgodziłam. Parę dni temu w me ręce trafił owoc tej współpracy- trzy kosmetyki do pielęgnacji włosów.


Zanim jednak pochwalę się kosmetykami, parę słów o samej marce:
Green Pharmacy to marka produkowana przez Elfa Pharm. Elfa Pharm Polska powstała w 2011 roku jako polski oddział międzynarodowego holdingu kosmetycznego. Obecnie firma produkuje ponad 500 kosmetyków, które łączą najnowsze zdobycze kosmetologii z ożywczą mocą naturalnych składników roślinnych*.
* Informacje ze strony internetowej Elfa Pharm http://www.elfa-pharm.pl

Same opakowania kosmetyków Green Pharmacy pozytywnie kojarzą mi się z tradycyjnymi mazidłami, opartymi na naturalnych recepturach, jakie stosowały nasze babcie i prababcie. Składy kosmetyków w większości przypadków są zadowalające. Działanie- po pierwszych zastosowaniach- naprawdę zaskakuje. Ale o tym innym razem ;)

Bardzo dziękuję Pani Kindze za zaufanie i sympatyczny kontakt.

Eliksir ziołowy do włosów wzmacniający przeciw wypadaniu
Szampon do włosów tłustych u podstawy i suchych na końcach ŻEŃ-SZEŃ
Olejek łopianowy ze skrzypem polnym przeciw wypadaniu włosów


Gifty od Green Pharmacy otrzymałam też na spotkaniu krakowskich blogerek urodowych. Jest to:
Delikatny żel do mycia twarzy SZAŁWIA dla skóry ze skłonnością do podrażnień
Delikatne mydło do higieny intymnej antybakteryjne Drzewo herbaciane
Nawilżający olejek kąpielowy Pomarańcza bergamotka limonka

Gdybyście szukali kosmetyków Green Pharmacy, polecam zajrzeć do Rossmana- podczas mojej przedwczorajszej wizyty w tym siedlisku rozpusty dojrzałam kątem oka, że mają promocję na szampony do włosów. Nie wiem, jak z ceną balsamów i sprayów (widziałam, że to mieli) i z zaopatrzeniem w inne kosmetyki Green Pharmacy, musicie sprawdzić sami.

Screen pierwszej strony gazetki promocyjnej pochodzi ze strony: http://www.rossnet.pl/promocje

Druga kwestia na dziś- moje małe zakupy.
Skusiłam się na zamówienie kosmetyków w internetowym sklepie Yves Rocher. Nigdy nie miałam jakiegoś szczególnego przekonania do ich mazideł- zwłaszcza kolorówki. Jednak miniaturka maskary Sexy Pulp z GlossyBoxa zmieniła moje spojrzenie na tą markę. Zdecydowałam się zamówić pełnowymiarowy tusz Sexy Pulp. Kiedy tylko zobaczyłam go w promocyjnej cenie, nie mogłam się oprzeć.
Poza tym do zamówienia dołączyłam płukankę z octu malinowego- mam zamiar porównać jej działanie z płukanką Marion, o której pisałam TUTAJ.
Dodałam też szampon pokrzywowy do włosów przetłuszczających się, by kwota mojego zamówienia była odpowiednio wysoka- dzięki temu dostałam za darmo krem o wartości katalogowej 129,00zł! Poza tym załapałam się na darmową przesyłkę oraz kosmetyczną niespodziankę w gratisie. Niespodzianką okazał się roślinny peeling do ciała z pudrem z pestek moreli o wartości 36,00zł.
Jak widzicie- zaoszczędziłam naprawdę sporo ;) (uwielbiam to usprawiedliwienie dla mojego zakupoholizmu)

Cała zawartość paczki.
Kosmetyki, za które zapłaciłam:
Szampon oczyszczający z wyciągiem z pokrzyw do włosów przetłuszczających się - 9,90zł
Dwie Płukanki octowe z malin - 19,90zł za jedną
Pogrubiający tusz do rzęs Sexy Pulp czarny - 34,90zł

(podaję ceny, jakie ja zapłaciłam za kosmetyki- aktualnie ceny mogą się różnić)


Gratisy:
Riche Creme Omega Krem intensywnie odbudowujący na dzień i na noc - cena katalogowa 129,00zł
Peeling roślinny do ciała z pudrem z pestek moreli - cena katalogowa 36,00zł
Próbka - Pure System Emulsja Stop Zaskórnikom

Do wczoraj trwała też promocja na Grouponie, dzięki której można było za 29zł wykupić groupon wart 60zł na zakup kosmetyków Yves Rocher, lub za 49zł groupon wart 100zł. Z tego co widzę na Waszych blogach, wiele z Was skorzystało z tej promocji. Mi na szczęście udało się opanować i nie wykupić grouponu.


Po trzecie- ostatnimi czasy udało mi się wygrać w aż dwóch rozdaniach. Jak możecie się domyślić- każda nagroda niesamowicie mnie cieszy, tak więc nie omieszkam się Wam pochwalić.

Zestaw pięciu kosmetyków MonAmi zdobyty w rozdaniu u Magdy.
Niestety mozaikowy puder brązujący w czasie podróży zmienił formę na sypką :( Spróbuję go reaktywować, ale i tak utraci cały swój mozaikowy urok... Na szczęście pozostałe kosmetyki są całe i baaaardzo mi się podobają :)

Złoty sypki cień do powiek, dwustronny błyszczyk, dwustronna fioletowa kredka do oczu, czarna kredka do oczu oraz mozaikowy puder brązujący.

Zestaw różności od Yuki - zakochałam się w letnich odcieniach cieni oraz w limonkowym lakierze do paznokci :)


WAŻNE:
Na koniec 3 pytania za 100 punktów:
1. Czy chcecie zobaczyć efekt mojego zakupoholizmu ubraniowego? Interesowałaby Was notka na temat moich zakupów ciuszkowych?
2. Wybieram się na wakacje gdzieś, gdzie będzie bardzo ciepło, tak więc ciężki makijaż odpada. Jednocześnie mam sporo do ukrycia, bez podkładu nie wychodzę z domu. Co polecacie w takiej sytuacji? Poszukuję niemożliwego- podkładu, który kryje mocno, a wygląda naturalnie i nie spływa przy 40 stopniach. Będę bardzo wdzięczna za poradę! :*
3. Które z włoskich kosmetyków zasługują na uwagę (poza Kiko oczywiście)? To pytanie z podtekstem, bo jak się domyślacie, na wakacjach kupię też coś dla Was ;) Wolicie kolorówkę czy pielęgnację?


Pozdrawiam Was ciepło!

P.S. Zapraszam na rozdanie do Taniki (wystarczy kliknąć w banner):



Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...