Kobieta pracująca i jej kosmetyczne potrzeby

104 Komentarzy





 Witajcie Kochani!

Odkąd zaczęłam drugą pracę (która jest bardziej pracą w pełnym tego słowa znaczeniu, niż moja pierwsza praca) zauważyłam, że zmieniły się trochę moje kosmetyczne potrzeby i upodobania... Niektóre nowe kosmetyki okazały się w tych okolicznościach hitem, niektóre "starocie" wróciły do łask.
Jesteście ciekawi? ;)



 






HIT nr 1
Cleanic Dezodorant w chusteczce Fresh
Chusteczki te dostałam w ramach konkursu u Bless The Mess. Okazały się być idealne do pracy, gdzie o klimatyzacji mogę tylko pomarzyć. Kiedy w trakcie 10 godzin pracy czuję, że zaczynam się rozpływać i przyklejać do krzesła, biegnę do łazienki i przecieram skórę pod pachami, na plecach i na dekolcie taką chusteczką. Od razu czuję się odświeżona! Chusteczki pozostawiają na skórze taką jakby matującą warstwę i piękny, świeży zapach.

Fresh już prawie całe zużyte, czeka na mnie jeszcze wersja Soft :)


HIT nr 2
Safira Chłodzący żel do ciała z olejkiem eukaliptusowym
Organique Krem do stóp odświeżający i nawilżający hydramax, tymianek, szałwia
Te dwa kosmetyki ratują moje obolałe i opuchnięte nogi. Żel z Safiry stosuję na uda i łydki, krem Organique na stopy. Kiedy chłodzące właściwości obu kosmetyków zaczynają się uaktywniać, znika ból, ciężkość nóg, zmniejsza się obrzęk. Nie sądziłam, że kiedykolwiek to napiszę, ale żel Safira jest świetny! (dotąd nie przepadałam za kosmetykami, które aż tak mocno chłodzą).


Podgląd na kolor chłodzącego żelu Safira


HIT nr 3
Sephora Lakier do paznokci Tropical Pink
Wiem, wiem, kolor może niezbyt odpowiedni do pracy, ale to nie ma dla mnie znaczenia. Przy mojej pracy paznokcie po prostu się zdzierają (dosłownie!) razem z lakierem, dlatego nawet jeśli nałożę na płytkę hipertrwałe Essie czy OPI, po dwóch dniach mam odpryski do połowy paznokcia. Dlatego nie wymagam trwałości- stawiam na szybkość aplikacji. W tej kwestii ten lakier z Sephory jest niezastąpiony. Kryje po jednej cienkiej warstwie, ma gruby pędzelek, który umożliwia mi aplikację w kilka minut i wysycha dosłownie po 5 minutach bez żadnego wysuszacza! Ma to ogromne znaczenie, kiedy paznokcie maluje się o 22:00, a przed sobą ma się perspektywę wstawania na drugi dzień o 3:40 nad ranem xD




HIT nr 4
PAT&RUB Hipoalergiczny balsam do rąk
Kiedy wracam z pracy, moje dłonie są wyschnięte, popękane i poprzecinane. Potrzebują kremu, który będzie mocno nawilżał, ale też złagodzi podrażnienia i nie uraczy mnie dodatkowym uczuleniem (jak moi wierni czytelnicy wiedzą, moje dłonie mają skłonność do uczuleń). W tej roli balsamy do rąk PAT&RUB są niezastąpione. Aktualnie mam hipoalergiczny i przy każdej aplikacji w myślach dziękuję temu, kto go wymyślił. Jest genialny.



HIT nr 5
Inglot Bibułki matujące
10 godzin pracy w upale - tego nie jest w stanie wytrzymać nawet najbardziej trwały makijaż, nawet najlepszy krem matujący. Po pracy świecę się jak latarnia morska. Muszę matować skórę, bo obawiam się, że promienie letniego słońca odbite od mojej tłustej cery mogłyby oślepiać kierowców na drogach i powodować wypadki. Do tego celu najlepsze są bibułki matujące Inglot, które kupiłam po tym, jak na marcowym spotkaniu blogerek zachwalały je Agata i Blanka :) Bibułki perfekcyjnie matują- po prostu wchłaniają sebum, jednocześnie nie ściągając makijażu.

Opakowanie moich bibułek jest już lekko zniszczone...

Podgląd na zużytą bibułkę. W miejscu, w którym wchłonęła sebum, staje się przezroczysta. Czasami, kiedy przykładam ją na nosie, widać potem takie tłuste maleńkie plamki, kropeczki. To świadczy o tym, że bibułka dosłownie wyciągnęła sebum z porów skóry.


Jakie są Wasze kosmetyczne hity, które pomagają Wam w pracy?
Chętnie dowiem się, jak w kwestiach kosmetycznych radzą sobie kobiety pracujące ;)


Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...