Najlepszy z najlepszych - mój peelingowy HIT

92 Komentarzy
Witajcie Kochani.

Peelingowanie skóry jest dla mnie czynnością bardzo ważną. Staram się regularnie (przynajmniej raz w tygodniu) wykonać peeling całego ciała. Moje wymagania wobec peelingów są dość specyficzne - lubię, by drobinek było dużo i by były one dość ostre. Idealnie, jeśli peeling ma jakieś inne właściwości poza samym peelingowaniem - to znaczy jeśli jest peelingiem myjącym albo jeśli nawilża skórę.
Jednym z moich peelingowych HITów jest niewątpliwie Szarlotkowy peeling do mycia ciała Farmona (jego recenzję znajdziecie TUTAJ). Jakiś czas temu dołączył do niego drugi peelingowy HIT - tym razem mający właściwości nawilżające.
Mowa o... PAT&RUB  Home SPA Stymulujący piling do ciała.
Czy ten kosmetyk wart jest grubej sumki, jaką sobie za niego życzy producent?


Opakowanie: kosmetyk dostajemy w dużym plastikowym słoju mieszczącym aż 500ml pilingu. Wydobywanie kosmetyku mokrą dłonią nie jest może najbardziej higienicznym, ale chyba jedynym sensownym rozwiązaniem (gęstego peelingu cukrowego raczej się do opakowania air-less nie wepcha :P).


Stosowanie:
+ Drobinki peelingujące - sama natura - brązowy cukier trzcinowy i sól (czyli grubo i na ostro, tak jak lubię - bez skojarzeń :P)
+/- Konsystencja - bardzo gęsta, zbita... peeling to właściwie cały słój cukru z solą, nasączonych olejkami, ale tylko do tego stopnia, by całość była mokra, ale nadal zbita, nie pływająca w olejkach. Może sprawiać małe problemy podczas aplikacji, ale można się do tego przyzwyczaić.


+ Zapach - specyficzny... kosmetyk pachnie intensywnie rozmarynem, wyczuć można również cytrusowe nuty. Po otwarciu opakowania zapach zdaje się być bardzo mocny, jednak w trakcie aplikacji słabnie i po spłukaniu peelingu jest już prawie niewyczuwalny na skórze.
+ Wydajność - ta kwestia jest dla mnie szokująca. Stosuję ten peeling 1-2 razy w tygodniu od kwietnia. I nadal jest w opakowaniu! Co prawda zostało go może na jedną aplikację, ale przyzwyczaiłam się do tego, że peelingi solne czy cukrowe nigdy nie były zbyt wydajne. Poprzednie peelingi cukrowe innych firm wystarczały mi na 5-8 aplikacji, a tutaj... Szok.


Efekty:
Ten piling zdecydowanie zaliczyć można do silnych zdzieraków- takich, jakie lubię. Drobinki peelingujące są duże i ostre. Jednak dzięki temu, że są naturalne, rozpuszczalne, możemy regulować sobie ich właściwości peelingujące - jeśli chcemy mieć silny peeling, nakładamy na ledwie wilgotną skórę. Jeśli wolimy delikatniejsze właściwości, nakładamy na mokrą skórę.
Druga ważna właściwość tego peelingu to nawilżanie skóry. A raczej natłuszczanie. Po spłukaniu kosmetyku na naszej skórze pozostaje gruba warstwa olejku. Nie musimy już niczym się smarować i nawilżać. Z jednej strony jest to ogromny plus, bo oszczędzamy czas i nawilżamy skórę naturalnymi olejami, ale niektórym taka gruba warstwa tłuszczyku może przeszkadzać. Nie polecam używać go do porannej kąpieli (no chyba, że macie zamiar resztę dnia spędzić w piżamie). Najlepiej używać go wieczorem. Ja robię to w ten sposób, że po spłukaniu delikatnie wycieram skórę ręcznikiem, zakładam luźną piżamę i idę spać. Rano budzę się ze skórą nawilżoną, ale nie tłustą, nie pokrytą żadnym filmem, i tak gładką, że aż nie mogę uwierzyć, że to rzeczywiście jest moja skóra. Dodam, że nawilżenie utrzymuje się cały dzień.
Piling nie wywołał u mnie podrażnień- jedynie bezpośrednio po aplikacji skóra czasem jest trochę zaczerwieniona, ale to ze względu na mocne tarcie. Po kilku minutach zaczerwienienie znika. Nie zapycha.
Uwaga: nie stosujcie tego peelingu po depilacji oraz na miejsca podrażnione, zranione - zawarta w peelingu sól sprawi, że będzie piekło ;)


Skład: cudowny, naturalny w 100%. Poniżej zamieszczam Wam dokładne INCI z rozpiską, jakie właściwości mają poszczególne składniki (analiza w oparciu o informacje ze strony PAT&RUB):

INCI:
Sucrose - cukier trzcinowy; peelinguje, odkaża, rozjaśnia skórę
Sodium Chloride - sól; składnik peelingujący, odkażający, źródło mikroelementów
Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil - olej z nasion słonecznika; zawiera fosfolipidy, naturalną witaminę E, karoten; zmiękcza, wygładza, wzmacnia skórę, ma działanie przeciwrodnikowe, przeciwzapalne, jest niekomedogenny
Caprylic/Capric Triglyceride - roślinna substancja zmiękczająca i ułatwiająca rozpuszczanie
Glyceryl Dibehenate - roślinny zagęstnik, poprawia konsystencję, nawilża i natłuszcza
Tribehenin - naturalny wosk, stabilizuje emulsje
Glyceryl Behenate - roślinny zagęstnik, poprawia konsystencję emulsji, nawilża i natłuszcza
Tocopherol (mixed) - naturalny antyoksydant, działa nawilżająco, przeciwstarzeniowo, przeciwzapalnie, blokuje wolne rodniki, poprawia mikrocykrulację
Beta-Sitosterol - roślinny emolient
Squalene - składnik z oliwy z oliwek; ma właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybiczne, odżywcze i regenerujące
Citrus Medica Limonum Peel Oil - olejek z pestek cytryny; podnosi ukrwienie skóry, redukuje cellulit, oczyszcza skórę i zamyka pory
Citrus Grandis Peel Oil - olejek z pestek grejpfruta; tonizuje, pobudza krążenie
Citrus Nobilis Peel Oil - olejek z pestek mandarynki; działa antyseptycznie, uspokajająco, tonizująco
Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil - olejek rozmarynowy; pobudza, tonizuje, stymuluje
Citral - naturalny składnik olejku eterycznego
Citronellol - naturalny składnik olejku eterycznego
Geraniol - naturalny składnik olejku eterycznego
Limonene - naturalny komponent zapachowy (naturalnie znajduje się w skórce cytryny)
Linalool - naturalny komponent zapachowy


Cena: 99 zł za 500ml
Dostępność: drogerie Sephora lub online (http://www.patandrub.pl/sklep/p-75-stymulujacy-peeling-do-ciala-home-spa/)

Ocena: 5/6 (Jedyny minus tego pilingu to cena. Pocieszam się myślą, że P&R często urządza różnego rodzaju promocje, bo w regularnej cenie na pewno go nie kupię. Jest cudowny, jest niesamowicie wydajny, jest ekologiczny, więc z pewnością wart każdej złotówki, ale ja po prostu nie mogę sobie pozwolić, by wydać stówkę na peeling. Jeśli upoluję go w korzystnej promocji, kupię bez wahania, bo dla mnie jest to po prostu HIT i odkąd go stosuję, nie mam ochoty kupować żadnych innych peelingów. P&R uzależnia ;P)


Znacie peelingi do ciała PAT&RUB?

Jeśli chcecie na własnej skórze wypróbować dobroczynne działanie scrubu PAT&RUB, zachęcam do udziału w moim rozdaniu (klikajcie w banner, a przeniesie Was na odpowiednią stronę):




Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...