ShinyBox 06.2013 - na TAK czy na NIE?

75 Komentarzy
Witajcie!

W dzisiejszej notce pokrótce opiszę Wam, jak spisują się kosmetyki z czerwcowego ShinyBoxa. Jak być może pamiętacie, byłam zadowolona z zawartości urodzinoweg pudełka (urodzinowego, bo ShinyBox kończyło pierwszy roczek). Czy produkty spełniły moje oczekiwania?


Dermo Pharma Maska w formie płatu bawełnianego Coenzyme Q10
Jak podaje informacja na opakowaniu, maska zdobyła tytuł "Kosmetyku roku 2012". Czy na niego zasługuje? Po jednej aplikacji nie potrafię tego stwierdzić... Maseczka okazała się fajna, dobrze nawilżyła skórę, jednocześnie nie pozostawiając lepkiej warstwy i nie zapchała porów skóry. Aplikacja płatu kolagenowego przebiegła u mnie bez żadnych problemów.
Zaliczam ją na: PLUS

Green Pharmacy Peeling cukrowo-solny olej arganowy i figi
O ile masło z tej serii sprawdziło się u mnie super (bardzo przyjemnie nawilżało, pięknie, delikatnie pachniało), ten peeling nie spisał się nawet w połowie tak dobrze jak masełko... Być może wynika to z tego, że przyzwyczaiłam się obecnie do mocnego i tłustego zdzierania z P&R. Ten peeling ma konsystencję gęstego masła z zatopionymi w środku średniej wielkości drobinkami. Ja zaliczam go do kategorii średnio/lekko zdzierających. Nawilżenie, jakie pozostawił po aplikacji, było dla mojej normalnej skóry niewystarczające. Użyłam dwa razy i odstąpiłam cioci, która przyjęła go już bardziej serdecznie niż ja.

Zaliczam go na: MINUS

KMS California Hair Play Makeover Spray
To coś to po prostu suchy szampon. W internecie czytałam kilka mega pozytywnych opinii na jego temat i... muszę się z nimi zgodzić! Ten spray jest świetny! Ma przyjemny, niedrażniący zapach (np. suche szampony Batiste mają dla mnie za mocną woń). Co ważne: NIE BIELI włosów. Świetnie odświeża włosy- wyglądają jak świeżo umyte.
Zaliczam go na: PLUS

Organique Krem do stóp Hydramax & Tymianek & Szałwia
Z tego kremu ucieszyłam się najbardziej. Miałam dobrą intuicję, bo krem okazał się fajny. Nawilża co prawda niezbyt mocno, ale za to idealnie odświeża stopy! Po aplikacji czuję delikatny chłodek, od razu znika ból, zmniejsza się opuchlizna stóp. Po całym upalnym dniu posmarowanie nim obolałych stópek to prawdziwe wybawienie. Polecam zwłaszcza na lato.
Zaliczam go na: PLUS

PAESE Manifesto Pomadka w płynie 904
Przeraziłam się, widząc wściekle różowy kolor tej pomadki. Stwierdziłam, że na pewno jest nie dla mnie, ale spróbowałam i przepadłam. Pomadka aplikuje się dość wygodnie, daje na ustach przepiękny, intensywny i mocno napigmentowany kolor, który "wgryza" się w usta i nawet, kiedy pomadka się zetrze, wargi pozostają zabarwione. Do tej pory nie używałam żadnej pomadki w intensywnym kolorze - Paese jednak mnie przekonało. Teraz stosuję ją prawie codziennie! Oczy podkreślone jedynie maskarą, delikatny róż oraz taka intensywna pomadka to teraz mój ulubiony makijaż na słoneczne dni.
Zaliczam ją na: PLUS



Jak widać, bilans wypada pozytywnie! Na 5 kosmetyków są aż 4 plusy.
To jednak tylko moja opinia.
Jestem ciekawa, czy znacie któryś z tych kosmetyków i być może macie o nim inne zdanie niż ja?

Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli :*
Mnie czeka spotkanie rodzinne, relaks, trochę słońca :)


Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...