Na polsko-czeskiej granicy

42 Komentarzy
Witajcie!

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam, jak wygląda polsko-czeska granica... na paznokciach. Do naszych sąsiadów przeniosłam się przy pomocy lakieru O.P.I. z europejskiej kolekcji. "Can't Find My Czechbook" połączyłam z "OY-Another Polish Joke!" w dwóch wersjach - jako top coat oraz jako osobny lakier-detal na paznokciu serdecznego palca.


Nie będę rozpisywać się na temat właściwości obu lakierów, ponieważ używałam wysuszacza, który znacznie przyspieszył proces wysychania i zapewne wpłynął też na trwałość lakieru.
Mogę tylko powiedzieć, że krycie błękitnego "Can't Find My Czechbook" oceniam jako niezłe (nałożyłam 2 warstwy, lakier rozprowadzał się bez większych problemów pomimo cienkiego, niewygodnego pędzelka), natomiast krycie złotka "OY-Another Polish Yoke" już takie fajne nie jest - aby uzyskać całkowite krycie, potrzebowałam aż 5 warstw.
Konsystencja obu lakierów jest niezbyt gęsta.




KOLOR:
"Can't Find My Czechbook" to intensywny odcień morskiego błękitu o kremowym wykończeniu. "OY-Another Polish Joke" to bezbarwna baza ze sporą ilością maleńkiego złotego shimeru o ciepłym, pomarańczowawym odcieniu. Wysycha, dając "półmatowe" wykończenie.
Razem oba lakiery tworzą piękną, typowo letnią kompozycję.

Wersja nr 1:





Wersja nr 2:

mały gość się wprosił





Mi o wiele bardziej podoba się wersja numer 2 - ze złotkiem jako osobnym lakierem. Na top coaty preferuję lakiery o większych, bardziej widocznych drobinkach.

Co sądzicie? Która wersja bardziej Wam się podoba i czy lubicie takie połączenie kolorów?


Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...