Zakupowo: Haul w rozmiarze XXL cz. 2

24 Komentarzy
Witajcie!
Dzisiaj zgodnie z obietnicą pokażę Wam drugą część moich pourodzinowych zakupów. Tym razem pod lupę biorę moje zamówienie z BingoSpa, zakupy w Drogerii Natura oraz... kilka małych bonusów ;)

Zaczynamy od BingoSpa:


1. Maska do włosów ze spiruliną i keratyną - słyszałam o niej pozytywne opinie, więc się skusiłam. Po efektach stosowania kuracji z 40 aktywnych składników BingoSpa mam bardzo duże zaufanie do "włosowych" kosmetyków tej firmy. Cena: 12,00zł za 500ml.

2. Kuracja z 40 aktywnych składników - już Wam pisałam, że ten kosmetyk działa cuda. Nie mogłam się oprzeć, by go nie zamówić. W składzie nie ma hydrofobowych silikonów, więc mogę bez problemu dodać go do mojej wiosennej kuracji włosowej ;) Jego recenzję znajdziecie TUTAJ. Cena: 16,00zł za 500ml.

3. Borowinowy nektar do kąpieli z miodem - jest to moja wygrana, którą zdobyłam w konkursie zorganizowanym na fanapge BingoSpa na Facebook'u z okazji dnia kobiet.

4. Eliksir do kąpieli Mallorca - znalazłam go w dziale "promocje", a że zbliżały się urodziny mojego taty, który kocha wylegiwanie się w wannie, pomyślałam, że kupię mu taki specyfik do prezentu. Cena: 6,90zł za 1000ml (!!!)

5. Żel pod prysznic z minerałami z Morza Martwego, Pu-Erh i magnezem - ten kosmetyk również skusił mnie przede wszystkim niską ceną. Zobaczymy, jak będzie się spisywał. W składzie nie ma SLS. Cena: 2,55zł (!!!) za 300ml.

6. Maska błotna do twarzy - zawiera błoto z Morz Martwego, białą glinkę i cynk. Pomyślałam, że pomoże mi wygoić wszelkie pojawiające się na twarzy niedoskonałości. Właśnie mam ją na twarzy ;) Cena: 12,00zł za 150g.

W gratisie dostałam próbki Kolagenu do ciała i Zielonego żelu BingoSpa (na żylaki i ciężkie nogi) oraz długopis. Bardzo miły taki gratis.
W dodatku płacąc za przesyłkę, byłam pewna, że będzie to przesyłka Pocztą Polską, a okazało się, że paczka dotarła do mnie za pośrednictwem firmy kurierskiej, co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło :)

A teraz to, co upolowałam w Drogerii Natura:


1. Essence - Pędzel do smokey eyes - znana wszystkim essencowa kulka. Kupiłam ją w dwóch egzemplarzach, by nie brudzić sobie cieni, jeśli nałożę na powiekę najpierw coś ciemnego, a potem będę chciała dodać jaśniejszego. Cena: 5,99zł za sztukę

2. Essence - Pędzel do różu - jestem bardzo ciekawa, jak będzie się spisywał. Upolowałam ostatnią sztukę w sklepie, więc byłam z siebie bardzo dumna ;) Cena: 11,99

3. Essence - Pędzel do eyelinera żelowego - po co mi pędzel do eyelinera żelowego, skoro nie posiadam takiego kosmetyku? A no po to, że może kiedyś sobie kupię :P A tak serio- mam problem z precyzyjną aplikacją cieni na dolną powiekę- zawsze robię sobie "efekt pandy". Pomyślałam, że taki cienki pędzel może mi posłużyć do tego celu. Cena: 6,99

4. Paloma - Odżywka do paznokci z keratyną - Wszędzie poszukiwałam diamentowej Eveline, ale nie znalazłam. Więc widząc naprawdę opłakany stan moich paznokci, skusiłam się na pierwszą odżywkę, która mi w ręce wpadła. Pomyślałam, że skoro ma w składzie keratynę, na pewno troszkę je odbuduje. Cena: 12,99

Tak oto mam prawie całą kolekcję pędzli Essence. Brakuje tego najnowszego do cieni. Był w Naturze, jednak widząc, jak jest duży, pomyślałam, że raczej mi się nie przyda i odpuściłam sobie jego zakup. Na pewno jeszcze będę polować na kabuki z najnowszej limitki Soul Sista.

A teraz bonusy.
Zobaczcie, co dostałam od Majaleny (Handmade by Majalena)! Jestem totalnie zachwycona- dziękuję za słodkie dodatki i biżuteryjne cudeńka! :*


A to prezent, który otrzymałam z okazji urodzin od mojej kochanej cioci (skąd ona wie, że kosmetyki to moja pasja? przyznaję, że ciocia zna mnie chyba lepiej nawet niż moi rodzice...). Są to mydła naturalne z nanosrebrem. Będą idealne dla mnie, ponieważ od lat bezskutecznie walczę z trądzikiem, a jak wiadomo srebro ma właściwości antybakteryjne.


Tutaj druga dostawa suplementu CeraNova z bratkiem, którą dostałam w ramach programu ambasadorskiego BioGarden. Dlaczego aż dwa opakowania? Bo poprzednie (z lutego) zaginęło na poczcie :( BioGarden jednak nie zignorował tego faktu, cały czas interesował się moją sprawą i teraz przysłał mi kurację na marzec i zaległą z lutego. Naprawdę jestem zadowolona z profesjonalnego podejścia firmy do Ambasadorów.


Na koniec cudeńko od Krzykli - pomadka Essence 52 In The Nude. Krzykla oddała mi ją zupełnie za darmo (zapłaciłam tylko za przesyłkę) i dodała jeszcze w prezencie próbkę masła do ciała z Sephory. Dziękuję! :*



Podone posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...